Archwium > Numer 407 (07/2007) > Orientacje > Nostalgia większa niż prawda

Nostalgia większa niż prawda

Niczego nie żałuję reż. Olivier Dahan, wyst. Marion Cotillard, Emmanuelle Seigner, Gérard Depardieu Francja, 2007

Film, jaki jest, każdy widzi. Należy pisać o nim, a nie o tym, co się wokół niego kłębi. To karkołomne, zwłaszcza w wypadku obrazów traktujących o historii świeżej i przez wielu pamiętanej, jak choćby opowieść o życiu Edith Piaf. Z drugiej strony film biograficzny, jakikolwiek by był, w sposób naturalny odnosi nas do realnego życia i w naszym odbiorze miesza to, co prawdziwe, z tym, co fikcyjne, a co jest kreacją autora. W Niczego nie żałuję sam reżyser sugeruje oddzielenie stworzonej przez niego historii od narosłego mitu i zatrzymanie na poziomie obrazu. Dlaczego? Chyba dlatego, że z bogatego życiorysu Piaf pokazuje tylko wybrane wydarzenia, zestawione w kilku udramatyzowanych wątkach. Filmowa historia miesza odległe dzieciństwo artystki z końcem jej życia, a następnie przenosi w jego centralną część, która stanowi główną oś filmu. Burzliwe życie uczuciowe zostaje delikatnie wymazane z ekranu, a na plan pierwszy wysuwa się zmaganie z własnymi słabościami i artystyczną pasją. Tyle o treści.

Z kalejdoskopu migawek wyłówmy kilka kluczowych scen, które można uznać za filmowe kontrapunkty, momenty istotne dla zrozumienia odautorskiego przesłania. Co z nich wynika? Choćby z takiej: Na pustej plaży Piaf rozmawia z młodą dziennikarką, która pyta ją, co radziłaby kobietom w ró (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Roman Bielecki OP - ur. 1977, dominikanin, absolwent prawa KUL oraz teologii PAT, redaktor naczelny miesięcznika "W drodze", mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ZAMIAST WSTĘPU

Drodzy Czytelnicy,

Drodzy Czytelnicy,

Na całe życie

Ten Obcy


komentarze



Facebook