Szkiełko

Od razu go znielubiłam: przemądrzalec! Sam nie potrafi, to i drugim, lepszym od siebie, umiejętności odmawia; typowy krytyk zawodowy. Co prawda ze zdjęcia na okładce spoglądał człowiek myślący i nawet sympatyczny, ale szybko wytłumaczyłam sobie, że to złudzenie. Jak może być sympatyczny ktoś, kto z całą powagą wmawia publice, że największe dzieła malarskie świata powstały w wyniku zabiegów, które można by nazwać szarlatanerią, a już przynajmniej: technicznym kruczkiem? Ileż trzeba pychy i ignorancji – myślałam sobie, siedząc na ławeczce pod krzakiem kwitnącego bzu – by utrzymywać, że Vermeer, van Eyck, Caravaggio, Ingres, Hans Holbein i inni wielcy, celem podparcia swych umiejętności używali w sekrecie (ściśle, notabene, strzeżonym) przyrządów optycznych, takich jak camera obscura, camera lucida i zwierciadło wklęsłe. Twierdząc tak, ten zarozumialec stawia na głowie całą historię sztuki i odbiera nam wiarę w geniusz naszych ulubionych twórców! Nieszczęsny zawistnik nękany manią wielkości i kąsający po piętach prawdziwych kolosów! – oto, jakie inwektywy miotałam, wzburzona, pod adresem Davida Hockneya, autora księgi Wiedza tajemna – sekrety malarskie dawnych mistrzów.

Ale w miarę zagłębiania się w treść książki (jest to właściwie album, pięknie wydany przez Universitas, wypełniony fascynującym materiałem ilustracyjnym i zajmującym tekstem) uprzedzenia moje z wolna topniały. Autor okazał się jednak nie krytykiem zawodowym, lecz malarzem, rysownikiem i fotografem. (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Małgorzata Musierowicz - ur. 1945, abolwentka PWSSP w Poznaniu, najbardziej znana jako autorka "Jeżycjady", mężatka, matka czworga dzieci, pasja: hodowla róż w ogródku, mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Na Gołasa

Taka chwila

Byliśmy wielcy

Dobra ziemia

Jesteśmy wolni...


komentarze



Facebook