Droga do jedności
Dz 13,14.43-52 Ps 100 Ap 7,9.14b-17 J 10,27-30

Pragniemy jedności. We wspólnotach, w rodzinie, we własnyzm sercu. Trudno się dziwić – jest przecież odblaskiem boskiej pełni. Zarazem jednak pragnienie to często napełnia nas frustracją i poczuciem bezradności. Podziały, które napotykamy, wydają się nie do przekroczenia. Czy świat nie składa się z elementów, z których w żaden sposób nie da się ułożyć jednego obrazu?

Wypowiedzi Jezusa w Ewangelii św. Jana na temat jedności brzmią jak wyzwanie w naszym zdezintegrowanym świecie. „Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (J 10,30) oznacza, że jedność jest możliwa. Co więcej, że czasem wydarza się w naszym świecie. Innymi słowy, nie jesteśmy skazani na niespełnienie.

Jak jednak uczyć się jedności?

Po pierwsze, dzięki trójjedynemu Bogu wiemy, że jedność jest możliwa nie pomimo, ale dzięki temu, co nas od siebie odróżnia. Ojciec i Syn mogą stanowić – niewyobrażalnie dla nas doskonałą – jedność tylko dlatego, że Ojciec nie jest Synem, a Syn nie jest Ojcem. Najpierw musimy się więc nauczyć właściwie przeżywać różnorodność, która nas otacza. Nie jako zagrożenie, które musi jak najszybciej zostać zniwelowane, ale jako szansę i bogactwo.

Po drugie, budowanie jedności bywa przedstawiane w Ewangeliach jako pójście za Pasterzem. Jedność jest czymś dynamicznym. Rodzi się ze wspólnego dążenia – ku Bogu, ku Chrystusowi. Czy nasze wysiłki na rzecz przekraczania podziałów – o ile je rzeczywiście podejmujemy – nie wypadają często tak miernie dlatego, że nie ma w nas ducha drogi? Dochodzenie do wspólnie dzielonej ze sobą prawdy wyobrażamy sobie jako niezaangażowaną obserwację albo statyczne negocjacje.

Po trzecie, prawdziwa i doskonała jedność nie jest z tego świata. Nie dziwmy się więc, że po tej stronie tak wielu rzeczy nie potrafimy poskładać w całość i że nie udaje się nam tego zrobić wyłącznie własnymi siłami. Zarazem jednak odważmy się dostrzec, że w tym świecie niemało rzeczy jest „nie z tego świata”. Wszędzie, gdzie doświadczamy jedności – niechby niedoskonale i oby z pragnieniem, by „więcej” – doświadczamy przecież cudu obecności Tego, który swoją miłością ostatecznie zwyciężył świat.


Michał Paluch OP - ur. 1967, dominikanin, teolog, wykładowca Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie, Kolegium Filozoficzno-Teologicznego Polskiej Prowincji Dominikanów w Krakowie, regens Polskiej Prowincji Dominikanów. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Pokorna zuchwałość

Królewski gest

Albo Bóg, albo mamona

Najlepsza cząstka

TAJEMNICA SPOTKANIA


komentarze



Facebook