Zawsze zielona

To Matka Głupich jest zawsze zielona – Nadzieja.

Osobiście jestem po jej stronie.

Też wolę być głupio zielona niż mądrze pesymistyczna i pozbawiona złudzeń. Czy to jednak od woli zależy? Czy to jest kwestia wyboru, czy też raczej – usposobienia? Może owo upodobanie do zieleni otrzymuje się po prostu (lub: nie otrzymuje...) w wyposażeniu początkowym? A wobec tego – nie jest czyjąś winą ni zasługą, że się okazuje mniej czy bardziej zdolny do produkcji życiodajnej, wciąż świeżej energii. Po prostu – fizjologia? A może jest jeszcze inaczej – może jedni z nas są po to, by krakać, drudzy – by radośnie wyśpiewywać, a wszyscy do czegoś potrzebni w olbrzymim, niepojętym planie Stworzenia. Optymiści, pesymiści, a także ci, którym jest wszystko jedno – cóż my wiemy na pewno? Siły się sumują albo znoszą się wzajemnie, drobiny śniegu tworzą lawinę, a ocean składa się z pojedynczych kropelek wody. Co możemy? Robić swoje – i wierzyć.

Z wiejskiego ogrodu wszystko widać inaczej niż z centrum wielkiego miasta. Tu żyje się mocniej i wyraźniej, wśród nieustannych przemian; doby przepływają nam ponad głowami w sposób dostrzegalny; przemijanie obejmuje wszystko – a więc i nas, jak najnaturalniej. To samo słońce co wieczór jest inne, wiatr przynosi nasiona i liście drzew z dalekich, obcych ogrodów, wielkie chmury pędzą znad nieznanych partii globu, ptaki nadlatują, zabawią chwilkę – i już ich nie ma. Niedaw (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Małgorzata Musierowicz - ur. 1945, abolwentka PWSSP w Poznaniu, najbardziej znana jako autorka "Jeżycjady", mężatka, matka czworga dzieci, pasja: hodowla róż w ogródku, mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Szkiełko

Walentynka

Jesteśmy wolni...

Dobra ziemia

Étiennette


komentarze



Facebook