Morza naszych wnętrz
Iz 6,1-2a.3-8 Ps 138 1 Kor 15,1-11 Łk 5,1-11

Święta Teresa z Lisieux, umierając, sprawiła swoim klasztornym towarzyszkom pewien kłopot. Stanęły przed dylematem – jakie fakty z prostego i banalnego życia Teresy wybrać i zapisać w klasztornej księdze zmarłych. W opinii wielu sióstr Mała Teresa niczym szczególnym się za życia nie wyróżniła poza tym, że regularnie zasypiała w klasztornym chórze w czasie porannych medytacji. Wielka Święta od „Małej Drogi”, która wypłynęła niepostrzeżenie na głębię Bożego Miłosierdzia, pokazując drogę Bożego Dziecięctwa.

Święta Faustyna – niewykształcona siostra od robót fizycznych, która poznawała przestrzenie duchowe nie z brewiarzem w ręku, ale z garnkiem ziemniaków, którego nie mogła unieść, a który pewnego dnia Jezus przemienił dla niej w garnek pełen czerwonych róż. Sekretarka Bożego Miłosierdzia władająca znacznie lepiej motyką niż piórem, która pisze o nieskończonej głębi Bożego Miłosierdzia, na którego wody sama wypłynęła.

Błogosławiony Karol de Foucauld, nazywany Bratem od Jezusa, który przez swoje późne nawrócenie i heroicznie spędzone wśród muzułmanów życie nawrócił – ochrzcił – dwoje ludzi – dziecko i staruszkę, której szczerość intencji podawał w wątpliwość. W bezsilności i ludzkim niepowodzeniu, w piaskach Sahary doświadczył mocy miłości. Znaleziony martwy obok lepianki i rozsypanego na piaskach pustyni Najświętszego Sakramentu, owinięty zniszczoną galabiją z wyhaftowanym na niej przez siebie napisem Jezus – Miłość, zaświadczył o Bożej miłości, która czeka na każdego człowieka.

Kiedy mogę doświadczyć Bożego Miłosierdzia? Wtedy, gdy dostrzegę, że ludzkie wysiłki i kalkulacje zioną pustką rozpaczy i bezsilności. Kiedy zmęczony sobą samym, ludzkimi opiniami i pustymi radami zawodowych doradców, wsłucham się jednak w zaskakujące zaproszenie do wypłynięcia na głębię.

Puste sieci naszego życia napełniają się Bożym Miłosierdziem tylko wtedy, kiedy wsłuchamy się w Jego słowo, które jest jak szum wiatru nad Jeziorem Genezaret: słyszysz jego szum, ale nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Ale warto czekać połowu Bożego Miłosierdzia na naszych życiowych mieliznach.


Michał Adamski OP - ur. 1977, dominikanin, przeor klasztoru św. Jacka w Warszawie. Autor książek "Przejść pustynię, czyli od rozpaczy do nadziei" (2006) oraz "Miłość, która się spóźnia" (W drodze, 2012). (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Przebacz to Chrystusowi

BEZPIECZNY PORT

Nie wymyślisz łaski

BÓG ŻYWY CZŁOWIEKA ŻYJĄCEGO

Przebić krąg


komentarze



Facebook