Pustynia w życiu księdza
Nigdy nie wolno rezygnować z wewnętrznych pragnień! Bóg daje ci małe światełko - marzenie, które gdzieś tam kiełkuje. I to jest to! Nie wolno tego zagubić...

Pierwsza, jeszcze niezidentyfikowana myśl o „roku pustyni” pojawiła się gdzieś w drugim roku po święceniach. Byłem wtedy wikariuszem w małym miasteczku – uczyłem w sześciu szkołach, prowadziłem oazę, ministrantów, byłem dekanalnym duszpasterzem ruchu „Światło–Życie”, kapelanem harcerzy, organizatorem pieszych pielgrzymek do Częstochowy z regionu, miałem próby scholi dziecięcej i zajęcia na kursie przedmałżeńskim. Oprócz tego – tak jak każdy ksiądz – codzienna msza św., konfesjonał, kazania, chrzty, śluby, pogrzeby, przygotowanie katechez, brewiarz... Gdy wieczorem padałem zmęczony w fotelu w swoim pokoju, około jedenastej wieczorem przychodził do mnie kolega – ksiądz z tej samej parafii – i zaczynały się rozmowy, wędrówki w sferę marzeń, które gdzieś tam jeszcze tliły się na dnie duszy. „Ale bym wstąpił do paulinów! – zaczynał. – Znowu wczoraj byłem w Częstochowie i mogłem cały dzień spędzić przed Matką Bożą, modlić się”. „A ja to bym wziął kiedyś taki »rok pustyni«, żeby gdzieś wyjechać, nawet poza Polskę, i zaszyć się w samotności, w jakiejś wspólnocie, w ciszy. Jeszcze nie teraz, ale tak około dziesięciu lat po święceniach” – odpowiadałem.

Dziś tamten ksiądz jest przeorem jednego z paulińskich klasztorów. A ja? Ja zapamiętałem z tamtego okresu jedno: Nigdy nie wolno rezygnować z wewnętrznych pragnień! Bóg daje ci małe światełko – marzenie, kt&o (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Andrzej Muszala - ur. 1963, kapłan diecezji krakowskiej, jest adiunktem Międzywydziałowego Instytutu Bioetyki Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, duszpasterzem akademicki studentów PAT, autorem publikacji z zakresu bioetyki, mieszka w Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Ministranci: męska sprawa?

Trzy próby wiary

NIECH ŻYJE POLSKI PATRIARCHAT!

HISTORIA JEDNEGO PRZEBOJU

Co Kościół na to?


komentarze



Facebook