Zbawienny upór

Nie rzucaj się jak wygłodniały zwierz na książki i nie z tym przekonaniem, że przyda ci się to w konkretnym celu. Nie zapomnij o mędrcach, którzy mówią, że należy obcować z dziełem bezinteresownie.

 

Szanowny Lwie,

bądź pochwalony za to miłosierne prawo, które ustanowiłeś dla człowieka. To ono utrzymuje w jedności i równowadze jakże kruchą i wyboistą powierzchnię naszych dróg, po których biegamy, chodzimy, jesteśmy ciągnięci, wleczeni, na której wreszcie zastygamy w ostatecznym i nieodwołalnym bezruchu śmierci. Powierzchnię, która przy bliższym przyjrzeniu się okazuje się mozaiką skorup, skorupek, odłamków chrzęszczących pod podeszwami naszych butów, tak innych i do siebie niepodobnych, a tak nam znajomych, choć wstydliwie chowanych w zakamarkach pamięci jako własność ze wszech miar prywatna i intymna.

Stanowią ją ułomki przeżytych i mających nadejść dni, które są spełnieniem zapowiedzi mocno już obecnych i oszlifowanych przez samo czekanie, chce się powiedzieć – tak mocno, że kiedy obietnica staje się spełnieniem, ludzie biorą to za przejaw nietaktu ze strony niebios, rodzaj ordynarnego chamstwa, zbytnią dosłowność, maźnięcie szerokim pędzlem przeznaczonym do malowania sufitów po kunsztownie zagruntowanym płótnie, które nie ma szwów. Stanowią ją rozbite lustra, które dają nam obraz ostry, lecz fragmentaryczny, czasami komicznie dodając nam wzrostu lub (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Zioło OCSO - ur. 1961, drogę zakonną rozpoczynał jako dominikanin, w 1987 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1995 roku przeszedł do trapistów. Jest autorem książek, m.in. "Dziennik Galfryda"; "Bobry Pana Boga"; "Mamo, mamo, ile kroków mi darujesz?"; "Piosenka humbaka". Pod koniec ubiegłego roku nakładem Wydawnictwa W drodze ukazał się wywiad-rzeka z Michałem Zioło pt. "Po co światu mnich?" Mieszka w opactwie Notre-Dame d'Aiguebelle na południu Francji. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

O początkach paschalnej drogi wspólnoty

O ciemnej dolinie

O starzejącej się wspólnocie

Jerzy

Nad jeziorem Natron


komentarze



Facebook