Archwium > Numer 401 (01/2007) > Listy do lwa > Bezpieczny powrót do niskości

Bezpieczny powrót do niskości

Szanowny Lwie,

on rzeczywiście był gotów zabić o tej porze.

– Mordy – wskazywał kciukiem siedzących pod płóciennym daszkiem ludzi w kapeluszach – żują, mlaszczą, gul, gul, gul, opróżniają szklanice. Ich miny ambasadorów wypowiadających wojnę, gdy oceniają surowo, czy suto polana oliwą z pierwszego tłoczenia chrupiąca sałata dostatecznie wysoko wznosi się nad złoty pasek salaterki. Do tego biorą, te przechrzty, po solidnym kawałku sera o brudnostopym smaku. Jest pora na rzodkiewkę, biorą rzodkiewkę, ale te delikatnisie zamawiają tylko tę ciętą na krzyż i wrzucaną do zimnej wody, żeby się otworzyła i wypróżniła z ostrości. I żeby to już było wszystko, ale nie, jeszcze świeże masło, po dwie, trzy kulki na liściu winogronowym, lekko rozmiękłe, gotowe do nałożenia na rzodkiewkę, w ten krzyż ramionami rozwarty, a potem chrup, chrup. No patrz, patrz i powiedz, czy kłamię? – i Jacques, Szanowny Lwie, siłą odwracał moją głowę w stronę żelaznych stolików. Był solidnie głodny, i stąd, jak mi się wydaje, jego kwieciste, lekko przyrumienione i jakże detaliczne opisy przystawek i dań głównych, nie pomijając chrupkości długich chlebów, świńskiej głowizny, głowizny baraniej ze szklanymi oczami, wypatroszonych królików i ciężkich pulard. Ale nie miał grosza przy duszy i chyba też był zbyt dumny, żeby wyciągnąć rękę do co lepiej ubranych przechodniów zmierzających ulicą... No właśnie, jak nazywała się ta ulica? Nie pamiętam, Szanowny Lw (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Zioło OCSO - ur. 1961, drogę zakonną rozpoczynał jako dominikanin, w 1987 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1995 roku przeszedł do trapistów. Jest autorem książek, m.in. "Dziennik Galfryda"; "Bobry Pana Boga"; "Mamo, mamo, ile kroków mi darujesz?"; "Piosenka humbaka". Pod koniec ubiegłego roku nakładem Wydawnictwa W drodze ukazał się wywiad-rzeka z Michałem Zioło pt. "Po co światu mnich?" Mieszka w opactwie Notre-Dame d'Aiguebelle na południu Francji. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Pragnienie absolutne

Nowa wyobraźnia miłości

DUCHOWY ŚLUSARZ

Posłuchajcie wyspy!

Historia pewnej miłości


komentarze



Facebook