Biedni ludzie
Wiem, że Ty potrafisz i modę przemienić w miłość ku sobie, lecz z całych sił Cię proszę, ja, Karomenya, abym nigdy nie spotkał na swojej drodze podobnych im ludzi.

Szanowny Lwie,

miałem pielgrzymować do Jardin d’Acclimatation, gdzie lud paryski od 1877 roku zza krat obserwował dzikich gotujących codzienną strawę, ich palce wybierające z miedzianych kotłów kleisty ryż, ich usta łapczywe ociekające zawiesistym, czerwonym sosem, ich oczy senne po posiłku, ich nogi podkurczone pod brodę w śnie embriona, a mimo to wystające poza rozścieloną na gołej ziemi matę, ich niekończące się popołudniowe dyskusje, kiedy siedzieli w kręgu i krzyczeli coś podniesionymi głosami, nic sobie przy tym nie robiąc z podjudzających ich do bijatyki gapiów — zapewne robotników i kucht, które miały wychodne. Cóż z tego, że miałem pielgrzymować, kiedy bez większych ceregieli wchłonęło mnie miasto. Komu i co miałem wybaczać, skoro nawet nie znałem tych czarnych ludzi udających na oczach mamek, bon, dojrzewających dziewcząt pod kuratelą rodziców i smukłych dżentelmenów z trzcinowymi laskami życie. Życie Afryki. Bez zwierząt, rzecz jasna, gdyż te zgromadzono w ciasnych klatkach w Jardin de Plantes. A wybaczyć należało — jak napominał mnie ojciec Bernard — gdyż ze złością w sercu nikt, jak świat światem, chrztu nie przyjmował, a jak wiesz, Szanowny Lwie, miałem go przyjąć. Istniały jeszcze inne, jak mi się zdawało, ważniejsze niż sam chrzest powody. Niejaki Celnik Rousseau nigdy nie stworzyłby tych swoich wymyślnych dżungli, w których zgłodniały lew rozdziera antylopę, kroczą rajskie ptaki i czarny człowiek z wężem na szyi gra na flecie, gdyby nie krat (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Zioło OCSO - ur. 1961, drogę zakonną rozpoczynał jako dominikanin, w 1987 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1995 roku przeszedł do trapistów. Jest autorem książek, m.in. "Dziennik Galfryda"; "Bobry Pana Boga"; "Mamo, mamo, ile kroków mi darujesz?"; "Piosenka humbaka". Pod koniec ubiegłego roku nakładem Wydawnictwa W drodze ukazał się wywiad-rzeka z Michałem Zioło pt. "Po co światu mnich?" Mieszka w opactwie Notre-Dame d'Aiguebelle na południu Francji. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Dziedzictwo i tożsamość

Winę za wszystko ponosi rzeka

Objąć myślą swój los

Benedyktyńska kwoka

Zbawienny upór


komentarze



Facebook