Archwium > Numer 399 (11/2006) > Felietony > Miłość nie zna granic

Miłość nie zna granic

Są książki, które odmieniają ludzkie życie. Często są to dzieła świętych pociągające czytelników głębią życia duchowego, jak Wyznania św. Augustyna, Dzieje duszy św. Teresy czy Dzienniczek św. Faustyny. Być może dyskretny początek pochodu przez dusze jednej z takich lektur obserwuję właśnie teraz.

Książkę tę znalazłem trzy lata temu na strychu mojej teściowej. Nie znam języka węgierskiego, więc jej tytuł (Szeretet nem ismer hatart) nic mi nie mówił. Moją uwagę przykuło natomiast zdjęcie na tytułowej stronie. Przedstawiało twarz kobiety ze stygmatami korony cierniowej. Oczy miała zamknięte, a z jej oblicza emanował spokój. Podpis głosił, że nazywała się Erzsebet Galgoczy. W Internecie odnalazłem węgierską pisarkę o tym samym imieniu i nazwisku, ale była to inna osoba. O stygmatyczce nie było żadnej wzmianki. Poprosiłem moją żonę Angelikę, dla której język węgierski jest mową rodzinną, aby przeczytała książkę i opowiedziała mi o niej.

Wkrótce potem wyjechałem na Morawy na spotkanie redaktorów czasopism z krajów Grupy Wyszehradzkiej, a w tym czasie moja małżonka sięgnęła po lekturę, którą dotąd odkładała. Po powrocie usłyszałem od Angeliki, że książka odmieniła jej życie. Po jej przeczytaniu zrozumiała i pokochała Maryję. Do tej pory miała z tym pewien problem. Po matce, której rodzina od wieków jest kalwińska, małżonka wyniosła z domu protestancką nieufność do kultu maryjnego. Chociaż ojciec był prawosławny i szanował Matkę Bożą, to jed (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Grzegorz Górny - ur. 1969, redaktor naczelny kwartalnika "Fronda", publicysta i reportażysta, autor wielu artykułów, mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Wschodnia religia misteryjna

Piąty element

Uwolnić Jezusa!

Nuda niedzieli

Indie i nowa ewangelizacja Europy


komentarze



Facebook