Gusła

Pamięci Zdzisia Nowickiego

Ja nie wiem, jakiej jestem narodowości, proszę pana. Ja byłam sierota. Miałam tylko babkę od strony mamy. Była wysłana z Ukrainy do Kazachstanu i zabrała mnie z sobą. Ona teraz starienka i tam została. Mój mąż też nie wie, jakiej jest narodowości, bo jego ojciec był z domu dziecka. Porzucono go w polu. We wojnę. I żona, znaczy sje teściowa, też była z domu dziecka. Moja babka ma na imię Paulina, ona ze Lwowa, ale nigdy nie mówiła, skąd pochodzi, bo to było zabronione.

My, proszę pana, takie sieroty Boże. Nie wiadomo, skąd my na tej ziemi. No w Polsce ja żyje już będzie szesnaście lat. No to ja czuje sje Polka…

Jak my z mężem żyli w Kazachstanie, to u nas na dwarie bawiły się dzieci z różnych narodowości. Byli czarni i żółci i była taka tolerancija. Wszystkie byli tacy otwarci. W Polsce toże samo, jak przyjechali my, a teraz tu ludzie są trochę zamknięte. Tam nikt sje nie śmiał z drugich, że ma inny akcent, a teraz… No ja wiem, że nieraz coś powiem smieszno… Mieszkaliśmy jak jedna rodzina. A tu nie wiem, jak sąsiadka ma nazwisko. To tak trudno po prostu zapukać do kogoś. Tam, jak ktoś miał imieniny, to wszyscy my się zbierali, a jak ktoś nie mógł, to pod drzwi placka mu się zaniosło. Ale to normalno, świat sje zmienia.

A skąd ja znała księdza Andrzeja? No bo to było tak, że potrzebował tłumacza, pierewodczika… Bo ten autobus z R (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jan Grzegorczyk - pisarz, w latach 1982-2011 roku redaktor miesięcznika "W drodze". Wydał m.in. "Dziurawy kajak i Boże miłosierdzie", pięcioksiąg "Przypadki księdza Grosera", opowiadania "Niebo dla akrobaty", powieści "Chaszcze i Puszczyk". Jego ostatnią książką jest Święty i błazen, rozmowa z Janem Górą, która jest swoistym testamentem ojca Jana. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Dzieje Abrahama Wyrwikufla (II)

Tylko Bozia daje takie skarby

Nieszczęście nad nieszczęściami

Cios

Słowo zasiane


komentarze



Facebook