Prowincja Tajwan?
Widoczny z daleka duży posąg Buddy w górach nad opactwem przypomniał mi, że jesteśmy w Azji. Mając go nad sobą z jednej strony, a krzyż na kościele - też widoczny z daleka - z drugiej, obeszliśmy całą miejscowość.

„Nie przyjechałbyś zobaczyć położonego najbardziej na południe skrawka byłego japońskiego imperium?” — tak brzmiało zaproszenie od przebywającego na Tajwanie dominikańskiego współbrata o. Andrzeja Wójcika. Z Japonii nie jest daleko, więc postanowiłem zobaczyć oryginalną wyspę z jej dającą się jeszcze gdzieniegdzie zauważyć japońską przeszłością, wyspę, która po wojnie stała się państwem generalissimusa Chiang Kai–sheka i która obecnie traktowana jest przez chińskiego Wielkiego Brata jako odłączona od macierzy, jeśli nie zbuntowana prowincja.

Od razu po przylocie do Tajpej przypadkowo zetknąłem się ze skomplikowaną polityczną sytuacją tego kraju. W celu uzyskania wizy (Polacy, Węgrzy i Czesi mogą ją otrzymać na lotnisku) przez pomyłkę zajrzałem najpierw do urzędu imigracyjnego zajmującego się wyłącznie „sprawami chińskimi” . Nie kryjąc pewnego rozbawienia, skierowano mnie stamtąd do właściwego okienka, gdzie rozpatrywane są sprawy wszystkich innych nacji. „Czy te »sprawy chińskie« rozwiązywane są dokładnie tak, jak chcieliby tego mieszkańcy Tajwanu?” — pomyślałem. Wygląda na to, że nie. W klasztorze usłyszałem opowieść o znajomym jednego z braci, który poleciał do Szanghaju, biorąc przez pomyłkę paszport opatrzony napisem „Taiwan”, zamiast wymaganego tam od Tajwańczyków dowodu osobistego. Chiński urzędnik, zobaczywszy nazwę, wściekł się i rzucił paszport właścicielowi, wrzeszcząc przy tym, że nie ma takiego kraju jak „Taiwan”.

Ojciec (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Paweł Janociński OP - ur. 1951, dominikanin. Studiował teologię w Krakowie, Chicago oraz Tokio. Od 1977 r. przebywa na misjach w Japonii. Od ponad 10 lat wykłada Pismo św., duchowość chrześcijańską oraz historię Kościoła na Uniwersytecie Shirayuri oraz w Centrum Katolickim w Tokio. Duszpasterz Polonii, opiekun tercjarzy oraz grup studyjno-modlitewnych. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

O świecie, którego już nie ma

Otokichi

Ikona "czterech młodzieńców"

Pękający w szwach "juche"

Ten dzwon już dzwoni


komentarze



Facebook