Drabina Melchiora

Znalazłem go w kościele. Spoglądał w niebo przez dziurę w dachu. Może patrzył, a może się modlił. Musiał być bardzo zatopiony w tym obrazie, gdyż dopiero na dźwięk mojego głosu powrócił do rzeczywistości. Trzy dni temu msza, w czasie której uroczyście wprowadzono do kościoła plastikową figurę ojca Pio, zakończyła się oberwaniem dachu. To nie mógł być przypadek, że sufit runął na ołtarz akurat w chwili przybycia do niej najsławniejszego Stygmatyka.
– Co słychać, kochany panie Stanisławie? – spytał ciepło.
– A czy może być coś ważniejszego? – wskazałem ręką na dziurę.
– Pańskie życie, panie Staszku. Kościół bardziej się nim interesuje niż spróchniałym dachem.

Jego dobre oczy mówiły, że to nie tylko pobożny żart.
– Ksiądz powinien pracować w piarze naszego episkopatu. Wizerunek biskupów bardzo by się poprawił. Już mówiłem, że się ksiądz tu marnuje…
– Podobnie jak pan. Widocznie to nasze marnowanie tutaj ma głębszy sens.
– Ja ostatnio akurat zaznałem cudu.

Twarz księdza rozkwitła w wielkie „Och”.
– Spotkał pan naszą Helenkę?
– To też – uśmiechnąłem się. – Ale… pamięta ksiądz, jak się skarżyłem na alergię? Nie mogłem wchodzić do kościoła z powodu zapachu lilii. Jeden kielich w kościele wystarczał, żebym lądował w szpitalu. Zadzwonił ksiądz, że pani Kuta, dostarczycielka lilii, nie żyje i mam się czuć bezpiecznie. No i w niedzielę siedzę sobie spokojnie w ławce, nagle patrzę, co ja mówię, czuję, że wraz z ojcem Pio wkraczają do kościoła lilie.< (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jan Grzegorczyk - pisarz, w latach 1982-2011 roku redaktor miesięcznika "W drodze". Wydał m.in. "Dziurawy kajak i Boże miłosierdzie", pięcioksiąg "Przypadki księdza Grosera", opowiadania "Niebo dla akrobaty", powieści "Chaszcze i Puszczyk". Jego ostatnią książką jest Święty i błazen, rozmowa z Janem Górą, która jest swoistym testamentem ojca Jana. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Błogosławieni niebeatyfikowani

Matka na zawsze

Hipermarket - kolejna bitwa o Polskę

O Bożych uciekinierach

Wstawaj, nie udawaj!


komentarze



Facebook