Archwium > Numer 393 (05/2006) > Felietony > Można nie jechać na Lednicę

Można nie jechać na Lednicę

Poprosiłem pana ministra edukacji i nauki o pomoc w zaproszeniu młodzieży nad Lednicę na doroczne spotkanie 3 czerwca. W Lednicę jestem zaangażowany po uszy. Uważam lednickie spotkania za dobre, pożyteczne, wychowawcze. Wkładam w nie całe serce i pracuję nad nimi przez cały rok. Istotą tych spotkań jest uprawa pamięci, według wskazówek Romana Brandstaettera, który mawiał, że gdy Żyd traci pamięć, przestaje być Żydem. I dodawał zawsze: „Musimy, ojcze, uprawiać pamięć”. Lednica dla mnie to uprawa pamięci o wielkim wydarzeniu, które miało tu miejsce, o chrzcie Mieszka.

Pan minister spełnił moją prośbę i napisał list do kuratorów, polecając im nasze spotkanie jako wartościowe wychowawczo i zapraszając do udziału młodzież. Oczywiście w rozumieniu, że przyjedzie, kto zechce. Nagle posypały się głosy potępienia, posądzające ministra o nakłanianie siłą do udziału w religijnej uroczystości. Niektórzy poczuli się katowani katolicyzmem. W innych odżyły wspomnienia peerelowskiej przeszłości, kiedy pod groźbą obniżenia noty ze sprawowania chodziliśmy na pochody pierwszomajowe, dźwigając niechciane szturmówki. Boleję nad niezdolnością rozróżnienia serdecznego zaproszenia od terrorystycznych zarządzeń z czasów naszej młodości.

Następnego dnia trzy stacje telewizyjne odszukały mnie nad Lednicą z zapytaniem, co ja na to. Tłumaczyłem łagodnie i dobrotliwie, pamiętając, by się nie zdenerwować, że poprosiłem pana ministra o zaproszenie młodzieży nad Lednicę w d (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jan Góra OP - (1948-2015) legendarny rekolekcjonista, kaznodzieja i publicysta, wieloletni duszpasterz akademicki w Poznaniu. Twórca ośrodków duszpasterskich w Hermanicach, na Jamnej i nad Lednicą; organizator spotkań "Lednica 2000", autor wielu książek. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Non est nostrum?

Ocalić siebie

Pragniemy podzielić się z Wami miłością...

DOBRZE, ŻE TU JESTEŚMY

Owoc pomarańczy


komentarze



Facebook