Archwium > Numer 392 (04/2006) > Dominikanie na niedziele > W życiu i w śmierci należymy do Pana

W życiu i w śmierci należymy do Pana
Mk 11,1-10 Iz 50,4-7 Ps 22 Flp 2,6-11 Mk 14,1-15,47

Kiedy jako dziecko uczestniczyłem w liturgii Niedzieli Palmowej, zadawałem sobie pytanie, po co po raz kolejny musimy słuchać opisu męki Pańskiej. Dobrze go przecież znamy, wiemy, że po modlitwie w Ogrodzie Oliwnym był sąd, a później droga na Golgotę i krzyż. Po co Kościół każdego roku przypomina je dwukrotnie podczas liturgii Wielkiego Tygodnia: w Niedzielę Palmową i w Wielki Piątek?

Rozpoczyna się w Kościele czas szczególny, kilka dni nabrzmiałych treścią wyrażoną przez słowa, znaki i symbole. Wszystko po to, abyśmy mogli wejść w tajemnicę Paschy Chrystusa. Słuchamy Ewangelii o ostatniej ziemskiej drodze Jezusa nie tylko po to, aby się dowiedzieć, jak to było kiedyś, lecz i po to, aby się znaleźć w centrum tego wydarzenia. Liturgia przypomina bramę, przez którą możemy wejść, by stać się już nie widzami, ale uczestnikami Paschy Syna Bożego. Kluczem otwierającym tę bramę jest nasza wiara.

Życia Jezusa nie da się rozdzielić od Jego bycia z innymi, z tymi, których sam sobie wybrał, aby Mu towarzyszyli. Im powierzył swoje tajemnice, przede wszystkim zaś tajemnicę swej męki. Jego droga krzyżowa była jedyna i niepowtarzalna. Boleśnie doświadczył tego św. Piotr, kiedy się zaparł Jezusa, choć wcześniej był niemal pewien, że pójdzie za swoim Mistrzem aż do końca. W cieniu Golgoty pewność zamieniła się w lęk, a wiara wielu w trwogę opuszczenia i śmierci. Dopiero po zmartwychwstaniu uczniowie, a z nimi cały Kościół, czyli również my, otrzymujemy możliwość naśladowania Chrystusa przez świadectwo naszego życia i śmierci. „I w życiu i w śmierci należymy do Pana” (Rz 14,8). Odtąd stajemy się uczestnikami Jego Paschy – chwały zmartwychwstania, którą poprzedza droga uniżenia się i krzyż.

Liturgia Niedzieli Palmowej rozpoczyna się od pamiątki triumfalnego wjazdu Jezusa do Jerozolimy. Wiwatujące na Jego cześć tłumy rzucały na drogę płaszcze oraz gałązki, wołając: „Hosanna Synowi Dawidowemu!”. W specjalnym obrzędzie liturgicznym powtarzamy to, co czynili i mówili uczniowie Jezusa oraz tłumy, które gromadziły się wokół Niego. Chwilę później czytamy ewangeliczny opis męki Pańskiej. Te dwa wydarzenia, choć w formie tak różne od siebie, odnoszą się do jednej tajemnicy uniżenia, a w nim królowania Chrystusa. Streszcza ją św. Paweł w słowach: „On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi” (Flp 2,6–7). W ten sposób liturgia Niedzieli Palmowej zawiera już w sobie pełny wymiar męki. Jest to Pascha Jezusa Chrystusa, która staje się jednocześnie naszą drogą.


Jarosław Krawiec OP - ur. 1978, dominikanin, dyrektor Sekretariatu Misyjnego, duszpasterz. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Sprawiedliwość

WZROK

Uczta pokory

Kościół katolicki w Czechach

CZARNA MADONNA


komentarze



Facebook