Pustynia zbawienia
Rdz 9,8-15 Ps 25 1 P 3,18-22 Mt 1,12-15

Jezus, prowadzony przez Ducha, czterdzieści dni przebywał „na pustyni kuszony przez szatana. Żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś usługiwali Mu”. Ten symboliczny opis przywołuje biblijne okresy próby, przygotowań i postu. Przez 40 dni i nocy padał deszcz, który sprowadził na ziemię potop w czasach Noego. Czterdzieści lat oczyszczenia wymagał Bóg od swego narodu, zanim ten przez pustynię przeszedł do Ziemi Obiecanej. Mojżesz przez 40 dni pościł na Górze Synaj, a tyle samo dni wędrówki na Górę Horeb potrzebował prorok Eliasz.

Podobnie posługa Mesjasza prowadzi przez oczyszczenie (nawoływanie do nawrócenia) do podsumowania na krzyżu nowego przymierza (bezwarunkowa filantropia Boga) i ostatecznego zjednoczenia z Bogiem na uczcie niebieskiej (przebóstwienie człowieka dokonane w eliaszowym szmerze łagodnego powiewu).

Autor Ewangelii ukazuje nam jednak nie tylko podobieństwo Jezusa do Noego, Mojżesza i Eliasza. Wskazuje, że Mesjasz dopełnił biblijnej historii i już na pustyni obserwujemy owoce pojednania. Ewangelista nie przecenia zmagania Jezusa z szatanem, jakby podział na dwa królestwa został już dokonany. Na pustkowiu obserwujemy zwycięstwo Mesjasza nad pokusą zła i przywrócenie harmonii świata. Jedna z nici interpretacji wiedzie ku przekonaniu, że Jezus mieszka tam w zgodzie z dzikimi zwierzętami. Nastał czas zapowiedziany przez Izajasza, kiedy „wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec będzie je poganiał (...) niemowlę igrać będzie na norze kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii”. Usługujący Chrystusowi aniołowie wskazują na przywrócenie utraconej w raju jedności między światem ziemskim a niebiańskim.

Mesjasz na pustkowiu do niczego się zatem nie przygotowuje. Ta mityczna opowieść o pobycie Mesjasza na pustkowiu wskazywać może, że wszystko dokonało się wraz z wcieleniem. Więź człowieka z Bogiem nie tyle została odnowiona, ile stała się nieusuwalna dzięki jedności bóstwa i człowieczeństwa w Chrystusie Jezusie. Nieposłuszny Adam został pojednany z Ojcem, grzeszna Ewa raduje się ze zabawienia swych potomków, a mur wrogości między ludźmi i narodami legł w gruzach.

Ta pierwotna jedność została potwierdzona i ostatecznie przez Chrystusa zamanifestowana na krzyżu. Oczekujmy od siebie nawzajem podobnej manifestacji.

     


zobacz także

Bogactwo bez grzechu

Kobieta ikoną człowieka

Wyjść, by powrócić

Nadzieja miłosierdzia

Na początku był Sens


komentarze



Facebook