Archwium > Numer 391 (03/2006) > Orientacje > Filozofia horroru albo paradoksy uczuć

Filozofia horroru albo paradoksy uczuć

Noël Carroll Filozofia horroru albo paradoksy uczuć przekład i posłowie Mirosław Przylipiak Słowo/obraz terytoria, seria: Film, Gdańsk 2004, 451 s.

 

„Do powstania tego dzieła niewątpliwie przyczynili się moi rodzice, radząc, abym nie tracił czasu i pieniędzy na powieści grozy, czasopisma, komiksy, telewizję i kino. Oto ja, obecnie pan w średnim wieku, a ongiś dziecko boomu demograficznego, w finałowym akcie synowskiego nieposłuszeństwa postanowiłem dowieść im, że spędziłem ten czas nad wyraz pożytecznie” – tak rozpoczyna swoją Filozofię horroru Noël Carroll.

Amerykański filmoznawca, prowadzący na Uniwersytecie Nowojorskim zajęcia z horroru i sciene fiction postawił dwa pytania: Dlaczego ludzie oglądają horrory i przeżywają je, wiedząc, że wilkołaki czy zombie w rzeczywistości nie istnieją?, oraz: Dlaczego kino grozy cieszy się takim powodzeniem, choć strach nie należy do najprzyjemniejszych uczuć?

Horror jako przedmiot badań naukowych? Dlaczego nie. Twórczość grozy (kino, powieść, teatr, komiks, muzyka) jest najczęściej przedstawiana jako kultura klasy „b”. Mimo to wciąż czytamy takie powieści, jak Dracula B. Sokera czy Frankenstein M. Shelley. Lubimy się więc bać czy uznajemy, że wnoszą one coś do naszej kultury?

Już sama definicja horroru sprawia trudność. Odwołuje się on przede wszystkim do uczuć takich, jak: zaciekawienie, strach, nadzieja, obrzydzenie, odwaga. Emocje towarzyszą także rozwiązywan (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marcin Cielecki - ur. 1979, poeta i eseista. Autor zbioru esejów "Miasto wewnętrzne" oraz książek poetyckich "Ostatnie Królestwo" i "Czas przycinania winnic". Mieszka w Olsztynie z żoną i dwoma synami. Strzela z łuku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Żona jako zawód

NAGA PRAWDA

"Śmierć? Każdemu polecam!" Joachima Badeniego OP i Aliny Petrowej-Wasilewicz

POCHWAŁA CZASU

"Mistrzowie śmierci. Einsatzgruppen" Richarda Rhodes'a


komentarze



Facebook