Archwium > Numer 390 (02/2006) > Opowiadanie > Raport o stanie wyłysienia parafii

Raport o stanie wyłysienia parafii

Droga Elu,

odnaleźliśmy się w kolejce po mięso, jak za dawnych czasów. Bardzo się cieszę. Kiedyś raz w tygodniu spotykaliśmy się w parafii. Teraz raz na pięć lat w sklepie, a mieszkamy na tym samym osiedlu. Ale prawdę powiedziawszy, nawet niektórych żyjących w moim bloku osób nie widzę już od lat. Poruszamy się swoimi kanałami, które się nie przecinają, choć biegną tak blisko siebie. Na Twojej wizytówce znalazłem adres e–mailowy. Mogę tą drogą wytłumaczyć się Tobie, dlaczego nie przystałem na Twoją propozycję, by odwiedzić w szpitalu naszego proboszcza.

Swoją drogą trzy lata temu podobnie jak on spadłem z drabiny. Miałem złamane żebra. Upadek symboliczny. Chcesz się wspiąć, a osiągasz dno.

Spieszyłaś się na autobus, więc nie mogłem Ci przedstawić swoich racji. Zresztą chyba zauważyłaś, z jakim zaciekawieniem przysłuchiwała się naszej rozmowie kobieta, która stała za mną.

Widzisz, Elu, nauczyłem się w życiu wystrzegać fałszywych gestów. Jestem przekonany, że ta wizyta niczego by nie zmieniła. Współczuję Zajączkowi z powodu wypadku, ale nasze sprawy załatwiliśmy jednoznacznie kilka lat temu, gdy dał mi jasno do zrozumienia, że mam zmienić parafię. Dziękuję mu za tę sugestię. Zaoszczędziła nam wzajemnych męczarni.

Mówisz, że życie jest po to, żeby je przekraczać... Dla mnie jednak ważniejsza jest prawda, że pewne sprawy trzeba po prostu akceptować. Znasz przecież tę modlitwę: „Panie, daj mi siłę, bym zmien (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jan Grzegorczyk - pisarz, w latach 1982-2011 roku redaktor miesięcznika "W drodze". Wydał m.in. "Dziurawy kajak i Boże miłosierdzie", pięcioksiąg "Przypadki księdza Grosera", opowiadania "Niebo dla akrobaty", powieści "Chaszcze i Puszczyk". Jego ostatnią książką jest Święty i błazen, rozmowa z Janem Górą, która jest swoistym testamentem ojca Jana. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Opowieść o bogatym młodzieńcu, który nie odszedł zasmucony (1)

Zdziwienie

OFIARA ZABOBONU

Laurka dla księdza

Dyndające oko Opatrzności


komentarze



Facebook