Wyprawa do Kapczagaju
Odpowiedzialność za Kościół wymaga optyki innej niż ta, która nie postrzega niczego poza czubkiem własnego nosa. Można i trzeba różnie "iść na cały świat". Byle iść. Iść, nie zaś dreptać w miejscu.

Jest sobotnie przedpołudnie, za oknem niespodziewana odwilż, nie da się wyruszyć w góry. Można zaś choćby częściowo odrobić zaległości korespondencyjne. W komputerze stosik listów, na które nie miałem czasu odpowiedzieć. Koniec i początek roku w naszej pracy to nie najlepszy okres dla rodzinnej i przyjacielskiej korespondencji: zamiast listów — sprawozdania. Jakżeż ja ich nie znoszę, a przecież trzeba. I wreszcie jest szansa, żeby się od tego oderwać. Odrywam się więc... Jedno z sakramentalnych pytań, które wciąż w Waszych — a bywa, że i moich — listach powraca, brzmi banalnie, jednak jest ważne i bez odpowiedzi na nie nie ma korespondencji. Co tam u Was słychać? Tak, to właśnie to pytanie. Spróbuję przynajmniej w części na nie odpowiedzieć...

Zapora

Minął niemal tydzień od wydarzenia, które zapadło w nasze serca. Niejeden raz pisałem Wam o Kapczagaju, miejscowości położonej około sześćdziesięciu kilometrów na północny wschód od Ałmaty. Niejeden raz nasze szlaki, zwłaszcza latem, wiodły w jej kierunku. To tam właśnie decyzją komunistycznych czynowników, wbrew opinii odpowiedzialnych, nie zaś nadwornych naukowców, zwłaszcza biologów, z Pawłem Justinowiczem Marikowskim na czele, zbudowano na przełomie lat 70. i 80. minionego wieku olbrzymią zaporę na rzece Ilii. Powstało ogromne jezioro, przez mieszkańców Ałmaty zwane Morzem Kapczagajskim, które na długie lata, a może i wieki zaburzyło r&oac (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Zdzisław Nowicki - 1951-2006, ekonomista, ambasador RP, w latach 1992-1998 oraz 2000-2004 przebywał na placówkach dyplomatycznych w Sankt Petersburgu, Charkowie i Astanie, publikował po polsku, rosyjsku, ukraińsku, białorusku i angielsku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Nowomowa

Stalina wojny początek

Będziemy Jedno

Urzędnik kultu

"Książeczka" Arcybiskupa Michała


komentarze



Facebook