Sfera pięknych myśli
Iz 5,1-7 Flp 4,6-9 Mt 21,33-43

To, co rozgrywa się w sferze naszych myśli, nie jest obojętne. Nie chodzi jedynie o rzeczywistość grzechu, ale także o wzniosłość myślenia. Pytanie o to, czy stać nas na myślenie o rzeczach wzniosłych, należałoby odwrócić: czy stać nas na niemyślenie o nich? Słowa św. Pawła nie odnoszą się bezpośrednio do sfery ludzkich uczynków. Jego napomnienie dotyczy czegoś o wiele bardziej ulotnego i kruchego – sfery myśli. To właśnie one mają się stać przestrzenią naszej troski. Św. Paweł zwraca uwagę na rzecz wydawałoby się oczywistą – jakość naszych myśli ma istotny wpływ na jakość naszego postępowania. Jeśli będzie w nich dość „sprawiedliwości, czystości i cnoty” – obecnych jako ważne dla nas idee – wtedy będą one miały prawo wydarzać się w naszym życiu. Nasze uczynki będą podążały za naszymi myślami. Apostoł wie o tym, że to nie byt ma określać naszą świadomość, ale że ona, zanurzona w Bogu, ma określać byt. Jeśli w naszych myślach będzie wystarczająco dużo miejsca dla tego, co piękne, dobre i prawdziwe, to taki będzie stawał się nasz świat.

Wydawać by się mogło, że napomnienie św. Pawła jest dość zabawne, bo tak naprawdę, to nic prostszego, niż poruszać się w obrębie pięknych myśli. Nie sądzę, aby tak było. Mamy skłonność do uciekania w myślenie o „pięknym nigdy”, ale o wiele częściej naszym problemem jest niezdolność do myślenia o tym, co piękne, i zamykanie się w czarnej wizji rzeczywistości. Pogrążanie się w czerni krajobrazu jest rzeczą najłatwiejszą i zarazem najbardziej nas uwodzącą. Uwodzącą – co paradoksalne – o wiele bardziej niż życie w krajobrazie światła. Kuszenie szatana tutaj właśnie osiąga kulminację – w uwięzieniu naszych myśli w tym, co niskie, brzydkie i tym samym niewarte zaangażowania.

Św. Paweł nie jest naiwny i nie twierdzi, że myślenie o rzeczach pięknych jest warunkiem wystarczającym do tego, aby świat stawał się piękny. Zwraca uwagę, że takie myślenie jest konieczne, aby cokolwiek z obszaru piękna w ogóle mogło mieć szansę na zrealizowanie. Św. Paweł napomina nas, mówiąc, że sfera myśli, sfera tego, co „nosimy pod powiekami” (jak pisał ks. Józef Tischner), jest ogromnie ważna, a jej pielęgnowanie jest czymś, co Bóg składa w nasze dłonie.


Maciej Roszkowski OP - ur. 1973, dominikanin. Obecnie przebywa na studiach doktoranckich we Fryburgu szwajcarskim. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Ideał braterstwa

Oswajanie śmierci

Dziwna logika

Król nie z tego świata

Będzie jeszcze bardziej


komentarze



Facebook