Sprawiedliwość
Iz 55,6-9 Flp 1,20c-24.27a Mt 20,1-16a

„Dziękuję Ci, że sprawiedliwość Twoja jest nierównością”. Fragment wiersza Sprawiedliwość ks. Jana Twardowskiego jest dobrym komentarzem do ewangelicznej opowieści o robotnikach w winnicy, choć trafniej jest powiedzieć, przypowieści o dobrym gospodarzu. Pretensje tych, którzy przyszli pierwsi, są typowe. „Dlaczego mamy dostać tyle samo, ile ci, którzy przepracowali tylko jedną godzinę! To nie jest sprawiedliwe! Daj im mniej albo nam podnieś pensję!”.

Ile razy w imię sprawiedliwości jesteśmy gotowi toczyć prawdziwe wojny. Mój przyjaciel, który pracuje w sądzie, opowiadał mi o dziesiątkach procesów toczących się latami o za wysoki o pół metra płot, garaż wybudowany zbyt blisko czyjegoś terenu, nieopatrznie wypowiedziane słowa, których już chyba nikt dokładnie by nie pamiętał, gdyby nie opasłe teczki zawierające stenogramy z rozpraw. Wszystko w imię sprawiedliwości.

Gdyby Bóg chciał w ten sam sposób z nami postępować, to bardzo szybko nasze życie zamieniłoby się w prawdziwe piekło. Na szczęście Boża sprawiedliwość jest nierównością. Jej prawdziwą miarą jest miłosierdzie. Właściciel winnicy sam kilkakrotnie idzie na rynek, aby znaleźć tych, którzy stoją i czekają: „Idźcie i wy do mojej winnicy”. Zaprasza ludzi, którzy sami już pewnie stracili nadzieję, że uda im się znaleźć pracę i zarobić tego dnia na życie. Warto wracać do tej przypowieści, kiedy doświadczamy boleśnie nędzy grzechu i czujemy się niegodni, by iść i znów żebrać o miłosierdzie. Właśnie wtedy Bóg na nas czeka, co więcej, szuka nas i pragnie, byśmy odpowiedzieli na Jego zaproszenie. Jak często trudno nam w to uwierzyć. Wiemy, że Bóg jest miłością, że przebacza nam nasze grzechy, że oddał za nas swojego umiłowanego Syna, ale zaraz dodajemy, że jest przecież sprawiedliwy.

Sprawiedliwość nie stoi w opozycji do miłosierdzia. Bóg, postępując sprawiedliwie, nie czyni niczego wbrew sprawiedliwości, lecz działa ponad nią. Podobnie jak ktoś, kto daruje wierzycielowi dług, nie czyni tego wbrew sprawiedliwości, lecz postępuje miłosiernie i szczodrze. Św. Tomasz z Akwinu powie, że miłosierdzie jest pełnią sprawiedliwości. Bóg postępuje sprawiedliwie, dając każdemu to, czego potrzebuje. Grzesznik potrzebuje przede wszystkim miłosierdzia, tak jak spragniony wody, która przywraca życie.


Jarosław Krawiec OP - ur. 1978, dominikanin, dyrektor Sekretariatu Misyjnego, duszpasterz. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

WZROK

Uczta pokory

W życiu i w śmierci należymy do Pana

CZYM JEST PYCHA?

ZŁOTO JEST PODOBNE TYLKO DO ZŁOTA


komentarze



Facebook