Archwium > Numer 384 (08/2005) > Świadek wiary > Poderwały się gołębie

Poderwały się gołębie
Myślałam, że to ktoś na wiwat strzelił. Przecież nikomu do głowy nie przyszło, że ktoś chce zabić Ojca Świętego.

13 maja 1981 roku pielgrzymi z Kościana, dwudziestotysięcznego miasteczka w Wielkopolsce, widzieli jak Ali Agca strzelał na placu świętego Piotra do Jana Pawła II. Po zamachu na pustym papieskim fotelu ustawili obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, który mieli wręczyć Ojcu Świętemu. Nazajutrz gazety na całym świecie pisały, jak wierni z Kościana płaczą i modlą się za ciężko rannego Papieża.

24 lata później pięcioro uczestników pielgrzymki opowiedziało mi o tamtym wydarzeniu. Nie spodziewali się, że w rocznicę zamachu Benedykt XVI ogłosi natychmiastowe rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego polskiego Papieża.

 

Włodzimierz Buczyński, pracownik Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu: — Na początku wyjazd wydawał się nierealny. Kosztowało to przeszło sto dolarów. A wtedy wartość dolara była tak gigantyczna, że praktycznie nikogo nie było stać na taką wyprawę.

Bożena Bąk, gospodyni domowa: — I nawet nie można było kupić tych dolarów.

Mirosława Kaźmierczak, emerytowana księgowa: — Wyjazd zorganizował ksiądz kanonik Edward Pospieszny. Już nie żyje. Był wtedy proboszczem naszej fary. W Kościanie nie udało się zebrać tak dużej grupy. Byli jeszcze ludzie z Poznania i okolicznych wiosek.

Ksiądz Czesław Bartoszewski, obecny proboszcz kościańskiej fary: —Byłem wtedy proboszczem wiejskiej parafii.

Felicja Flak, ogrodnik: — Żeby było taniej, n (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Stanisław Zasada - dziennikarz, reporter, absolwent Polskiej Szkoły Reportażu. Współpracuje m.in. z "Tygodnikiem Powszechnym" i "Gazetą Wyborczą". Jest autorem książek: "Duch '44 o kapelanach Powstania Warszawskiego" (WAM 2018), "Generał w habicie" o siostrze Małgorzacie Chmielewskiej i jej Wspólnocie Chleb Życia i "Wyznań księży alkoholików" (Znak). Mieszka w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

DLACZEGO MY?

Czyja bardziej jestem?

BEZ MARGINESU

DROGA, KTÓRĄ PRZESZLIŚMY

DZIEWIĘĆ RAZY ŚMIERĆ


komentarze



Facebook