Papieski połów
Umarł ten, który był dla mnie tożsamy z Kościołem, a Kościół nie umarł wraz z nim, wręcz przeciwnie, wzmocniony podniósł swoją odmłodzoną tym pontyfikatem sylwetkę i ukazał cały swój blask.

Sądziłam, że nigdy nic nie napiszę o Papieżu. Potrafię pisać tylko o tym, co wydaje mi się proste i zwyczajne, jak moja wiara, bez specjalnych ozdobników. A jednak…

Papież zawsze zachwycał. Czasem aż się zżymałam, gdy ludzie w egzaltacji okazywali mu cześć niemal boską. Kiedyś czytałam listy dzieci do Papieża i ze zdziwieniem zauważyłam, że wiele z nich zupełnie nie odróżniało Ojca Świętego od Boga, pisząc do Niego „spraw, żeby moja mamusia wyzdrowiała…” albo „prosimy Cię o pokój na świecie”. Wszyscy oddychaliśmy spokojniej, kiedy Papież przyjeżdżał do Polski. Kiedy czuliśmy, że zaczyna się błogosławiony czas „małego nieba”. Wszyscy stawaliśmy się dla siebie lepsi, telewizja przestawała zalewać jadem, „samych strasznych, a przez to ważnych wiadomości”, aż człowiek podnosił wysoko głowę i dziwił się, że powietrze zostało po staremu „całkiem smaczne”. Może więc te zachwiane reakcje co poniektórych były zrozumiałe. Dla kogoś, kto na co dzień nie żyje Bogiem, między sacrumprofanum zieje wielka przepaść, pokonywana po koślawym mostku od wielkiego święta. Papież, który zatopiony był w tym sacrum tak bezgranicznie, mógł u niektórych osób wywoływać wrażenie, że „dotknęli Boga”.

Przyznaję ze wstydem, że długi czas nie słuchałam wielkich mów papieskich. Albo raczej słuchałam, ale niewiele z nich do mnie docierało. Byłam zbuntowana na Kościół instytucjonalny. „Kości (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Ewa Korczyńska - ur. 1969, dawniej animatorka oazowa, drużynowa harcerska i nauczycielka muzyki, mężatka, ma troje dzieci, od lat związana wraz z rodziną z ruchami Nowej Ewangelizacji, autorka książek: "Opowieści Złotoustej Jagody", "Po prostu Jezus" i "Po prostu Matka", publikowała w "Bożym Posłańcu", "Jezus żyje" oraz "W drodze". (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Jezus - tak po prostu

Jagoda sierpniowa, Jagoda grudniowa

TRZY JASNE HISTORIE NA CIEMNYM TLE

Drodzy Czytelnicy,

Miejcie odwagę żyć dla miłości


komentarze



Facebook