Archwium > Numer 382 (06/2005) > Dominikanie na niedziele > Kiedy byliśmy grzesznikami

Kiedy byliśmy grzesznikami
Wj 19,1-6a Rz 5,6-11 Mt 9,36-10,8

Dzisiejszy fragment z Ewangelii według świętego Mateusza brzmi jak elegia o pradawnych bohaterach, obdarzonych niezwykłą mocą wojownikach, którzy wysyłani przez swojego mistrza w niebezpieczną, najeżoną zasadzkami drogę, okryją się sławą i dokonają niezwykłych czynów, opiewanych potem w pieśniach. I choć trudno Mateusza posądzać o takie elegijne zapędy, mam wrażenie, że postrzegamy dzisiaj apostołów jako nierzeczywiste postaci, które nie doświadczały takich słabości jak my. Nawet opowieści o zdradzie i strachu – może poza historią Judasza – które przeżywali, nie robią na nas nijakiego wrażenia. Wszak oni mieli niezwykłą moc! Wyrzucali złe duchy, uzdrawiali chorych, dokonywali cudów niemalże na każdym kroku. Tłumaczymy to wszystko tym, że mogli spotkać Pana Jezusa osobiście, że to On sam obdarzył ich taką mocą. Ale to było kiedyś. Teraz już się to nie zdarza.

Na szczęście mamy w dzisiejszych czytaniach świętego Pawła, który jak zawsze dokonuje rewolucji i wszystko wywraca do góry nogami, pokazując, gdzie tkwi sedno sprawy. Paweł musiał czuć się zawstydzony wobec apostołów, których wcześniej prześladował. On, wielki grzesznik, poroniony płód, jak sam o sobie mówi, nie miał prawa nawet porównywać się z tymi Bożymi mężami. Ale spotkał Zmartwychwstałego i zrozumiał, na czym naprawdę polega świętość i wielkość człowieka. Otóż na nic te wszystkie moce i spektakularne czyny. Na nic cuda i nieznajomość lęku i słabości. Na nic pobożność i cnotliwe życie. Na nic, bo Chrystus umarł za nas, kiedyśmy byli jeszcze grzesznikami! I to jest najbardziej niesłychana wieść we wszechświecie! Paweł wiedział, co to znaczy być usprawiedliwionym, kiedy jest się jeszcze grzesznikiem. Paweł wiedział, co to znaczy doznać odpuszczenia grzechów, kiedy nawet się jeszcze nie myśli o nawróceniu. Bo to nie my jesteśmy święci, tylko Chrystus, który nie zawahał się oddać za nas życie, kiedyśmy byli jeszcze grzesznikami.

I nie ma znaczenia, czego jesteśmy w stanie dokonać i jakich cudów możemy być sprawcami. Nie ma znaczenia, czy jesteśmy obdarzeni jakąś nadzwyczajną Bożą mocą czy zdolnością. Nie ma znaczenia, bo znaczenie ma tylko to, że jesteśmy – jak mówi dziś Jahwe do Mojżesza w księdze Wyjścia – szczególną własnością Ojca, który nas wykupił, kiedyśmy byli jeszcze pogrążeni w naszych grzechach. Bo znaczenie ma tylko Jego Krew, która nas uświęciła.


Adam Szustak OP - ur. 1978, dominikanin, wędrowny kaznodzieja, przez kilka lat duszpasterz akademicki krakowskiej "Beczki", prowadzi stronę www.langustanapalmie.pl, mieszka w Łodzi. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Po co się kryć?

Bóg moim wrogiem?

Milion złotych

PRZEDZIWNY POKARM

SZCZĘŚLIWY TRAF


komentarze



Facebook