Puste ręce
Wj 34,4b-6.8-9 2 Kor 13,11-13 J 3,16-18

Zwykliśmy dawać w pewnych okolicznościach prezenty. Czasem po prostu nie wypada przyjść w gości z pustymi rękoma. Przywykliśmy także tych prezentów oczekiwać. Z tego powodu możemy mieć kłopot z dostrzeżeniem pewnej nad–zwyczajności. Nie jest bowiem czymś zwykłym, że ojciec daje syna. Za normalne należałoby uznać, że ojciec daje synowi życie, wychowuje go, dodaje mu odwagi. Ale że syna daje? Powstaje pytanie, komu można dać syna, kto jest na tyle zaufany.

Gdy słuchamy czytań uroczystości Najświętszej Trójcy, jak refren powtarzają się słowa o Bożym udzielaniu się. Przy odnowieniu przymierza zerwanego przez kult złotego cielca Pan zstępuje, by zapewnić Mojżesza o swojej wierności (Wj 34,5). W kulminacyjnym momencie rozmowy z Nikodemem Jezus mówi mu o Synu, który został dany umiłowanemu światu przez Ojca, by świat ocalał (J 3,16). Paweł, pisząc do Koryntian, życzy im, by udzielanie się (dosłownie: wspólnota, wzajemna więź) Ducha Świętego było z nimi wszystkimi (2 Kor 13,13). Ukazuje się nam tajemnica Trójcy. Trzy Osoby przychodzące do człowieka, każda inaczej, każda w tym samym celu – by człowiek mógł przyjść do Trójcy. Wcielenie Syna i zesłanie Ducha prowadzącego do całej prawdy (por. J 16,13) są szczególnym objawieniem wszystkich Osób, gdyż „Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić” (Mt 11,27).

Człowiek przez przychodzenie Boga w Trójcy nie tylko jest zaproszony do wspólnoty z Nim, ale nadto jest zbawiony. Mojżesz widzi Pana miłosiernego i litościwego, przyjmującego zaproszenie, by szedł pośrodku upartego ludu. Nauczyciel w nocnej rozmowie tłumaczy Nikodemowi, że Bóg nie chce, by człowiek zginął. Umiłowany przez Niego świat ma być przez posłannictwo Syna zbawiony. Rzeczywiście, niepojęta jest Trójca. By ocalało stworzenie, cała angażuje się i udziela. Nad miarę obficie.

Jak zatem przyjąć dar? Wstępując na górę, by odnowić przymierze z Panem, Mojżesz miał w ręku tablice kamienne z wypisanym Prawem. Nowe przymierze, zawarte w Jezusie, nie potrzebuje już tablic, gdyż Bóg mówi: „Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercach” (Jr 31,33). Można powiedzieć, że ręce mamy puste. W tym możemy szukać sposobu przyjęcia daru Trójcy. Katechizmowy zapis o stanowieniu przez Trójcę centrum tajemnicy wiary i życia chrześcijańskiego (KKK 261) nabierze smaku i rzeczywistych wymiarów, gdy w nasze puste ręce przyjmiemy udzielanie się miłosiernej Trójcy. W kontemplowaniu tajemnicy Boga w trzech Osobach nie ma miejsca na towarzyskie konwenanse. Tu wypada przyjść z pustymi rękoma.


Wojciech Dudzik OP - ur. 1981, dominikanin. Mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

ZIMNE OGNIE

Drodzy czytelnicy

SPRAWY SERCOWE

KAPITULACJA

KTÓRZY ŁAKNĄ I PRAGNĄ


komentarze



Facebook