Dobry Pasterz

Miałem ten przywilej, że mogłem kilka razy się spotkać z Ojcem Świętym, kilka razy celebrować z Nim mszę świętą. Najbardziej wzruszające dla mnie spotkanie odbyło w Krośnie w 1997 roku, kiedy uczestniczyłem razem z Janem Pawłem II w koncelebrze. Czekaliśmy na tę mszę świętą kilka godzin przy ołtarzu, ubrani już w alby i odpowiedni strój liturgiczny. Przez kilka godzin reżyser tego przedsięwzięcia próbował nas rozmodlić, nauczyć różnych okrzyków na moment, kiedy pojawi się Ojciec Święty. Wszystko to było dość irytujące. W pewnym momencie Ojciec Święty przyjechał i oczywiście reżyser przedsięwzięcia stracił trochę inwencję, za to wielkie zgromadzenie ludu Bożego — czterysta, pięćset tysięcy — przejęło wszystko w swoje ręce. Kiedy Papież stanął przy ołtarzu, całe lotnisko zaczęło skandować: „Dobry Pasterz!”. Trwało to przez kilka minut i było niewiarygodnie poruszające, bo ten Dobry Pasterz już był bardzo stary, schorowany i z trudnością przy tym ołtarzu stał, ale było to takie doświadczenie, w którym jest obecny Duch Święty. Doprowadziło mnie to do niezwykłego wzruszenia i płaczu, co mi się rzadko zdarza, ale wtedy nie byłem w stanie się powstrzymać. Byłem bardzo mocno i głęboko poruszony duchowo. Wiele razy jeszcze uczestniczyłem w spotkaniach z Ojcem Świętym, spotkania z Nim i homilie, i słowa, były i są poruszające. Mogę powiedzieć o sobie, że w jakiś sposób moje powołanie jest związane z Jego pontyfikatem, być może nie byłbym tu, gdzie jestem, gdyby nie Ojcie (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jakub Kruczek OP - ur. 1962, dominikanin, wychowawca braci studentów, duchowy opiekun krakowskiego ośrodka Spotkań Małżeńskich. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Miejcie odwagę żyć dla miłości

ŚWIĘTA RODZINA NA EMIGRACJI

Dałem wam przykład

Zobaczyć Boga

Pascha


komentarze



Facebook