Dzieło Boga
Dz 6,1-7; 1P 2,4-9; J 14,1-12

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca”.

Słuchając tych słów, możemy zatęsknić do czasów Jezusa, czasów pierwotnego Kościoła. Możemy pytać siebie i Boga, dlaczego teraz nie dzieje się tyle cudów. Dlaczego dzisiaj nie widać tych dzieł, o których mówi Jezus?

Ewangelie synoptyczne często pokazują Jezusa jako Tego, który czyni rzeczy niezwykłe, uzdrawia, wypędza demony, rozmnaża chleb, wskrzesza… W Ewangelii Janowej znajdziemy niewiele opisów podobnych zdarzeń. Jeśli już Jezus dokonuje znaku, to zawsze czynowi towarzyszy dialog czy mowa, która wyjaśnia jego znaczenie. Znak dokonany przez Jezusa ma budzić wiarę w tych, którzy są świadkami.

Jezus modlił się na zakończenie ostatniej wieczerzy: „Ojcze, Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania (…). Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata” (J 17,4.6). Objawienie ludziom Ojca, Tego, który Jest – to podstawowe dzieło Jezusa.

Jezus objawia Ojca, gdyż doskonale wypełnia Jego wolę – po to właśnie przyszedł na świat. Dla Jezusa nie jest ona ciężarem, udręczeniem, wyrokiem. Jest istotą Jego misji. Mówi przecież: „Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, który Mnie posłał, i wykonać Jego dzieło” (J 4,34).

Przedziwny jest zamysł Ojca. Dotykamy tu samego serca relacji między Osobami Trójcy. Bóg bowiem daje się nam poznać w niezwykłej wzajemności działań: „Na tym polega dzieło Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał” (J 6,29). Czwarta Ewangelia pełna jest próśb, niemal błagań Jezusa o człowieczą odpowiedź wiary. O to, by w każdym człowieku dokonało się dzieło Boga. Jednak ludzie milczeli. Grupa wiernych uczniów coraz bardziej topniała. W wieczerniku pozostała ich jedynie garstka. Pod krzyżem – tylko Umiłowany i Niewiasty…

Jezus mówi: Ja jestem Drogą.

Skoro On jest Drogą, a my w Niego wierzymy, to i dla nas najważniejsze powinno być wypełnienie woli Ojca. Wypełnienie jej do końca, z wiarą i miłością, jak Jezus. Wypełnienie jej nawet wtedy, gdy będzie się wydawało, że wszystko i wszyscy zawiedli. Ciemność i klęska Wielkiego Piątku były tylko uwerturą do eksplozji Światła, do poranka zmartwychwstania.


Paweł Trzopek OP - ur. 1972, dominikanin, biblista, dyrektor biblioteki École Biblique et Archéologique Française w Jerozolimie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

NIEPOJĘTY BOŻY DAR

Memszalah

Maryja przy nas trwa

Ważne noty na marginesach

Nowe narodzenie


komentarze



Facebook