Archwium > Numer 380 (04/2005) > Homeopatia > Nie leczę chorób, leczę człowieka

Nie leczę chorób, leczę człowieka

Jest Pan lekarzem tradycyjnie wykształconym w Akademii Medycznej?

Oczywiście.

Wśród homeopatów chyba nie jest to takie oczywiste?

Na świecie może nie — szczególnie w Niemczech, gdzie homeopatią zajmuje się bardzo dużo osób niezwiązanych z medycyną, ale w Polsce homeopatami są w większości lekarze. Ośrodek szkolenia homeopatii, którym kieruję, od jedenastu lat organizuje w poznańskiej Akademii Medycznej w ramach kształcenia podyplomowego zajęcia wyłącznie dla lekarzy, stomatologów, farmaceutów czy weterynarzy, czyli osób przygotowanych do diagnozy, terapii i produkcji leków. Homeopatię traktuję jako metodę, która uzupełnia klasyczne, akademickie leczenie. Tylko lekarz ma kwalifikacje do tego, by zbadać pacjenta, postawić diagnozę, określić stopień zaawansowania choroby i wybrać najkorzystniejszą dla niego metodę leczenia.

Co spowodowało, że zajął się Pan homeopatią, wybrał tę drogę leczenia ludzi?

Nie wybrałem jej. Profesja lekarza wymaga ciągłego poznawania i doskonalenia się. Można to robić w dziedzinie, w której jest się wykształconym specjalistą, dochodząc do dużej perfekcji, ale można również poszerzać swoje spojrzenie. Zainteresowałem się homeopatią ponad dwadzieścia lat temu, podczas studiów medycznych, spełniając w ten sposób marzenie ojca, który chciał, by któreś z dzieci tym się zajęło. Przed (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Wojciech Wika - ur. 1946, chirurg urolog, absolwent Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. Homeopatią zajął się ok. 1980 roku, założyciel i przez wiele lat prezes Wielkopolskiego Stowarzyszenia Homeopatów Lekarzy i Farmaceutów. Kierownik Ośrodka Praktycznego Szkolenia Homeopatii Klasycznej - Praktyk Lekarskich w Poznaniu. (wszystkie teksty tego autora)

Andrzej Niziołek - ur. 1963, absolwent kulturoznawstwa na UAM, dziennikarz, interesuje się historią Żydów poznańskich, a jego pasją jest odtwarzanie biografii zwykłych ludzi, żonaty, ma dwóch synów, mieszka w Poznaniu. (wszystkich teksty tego autora)

     


zobacz także

Przypadek

Być blisko, na dotyk

Trzeba ratować mniejszych


komentarze



Facebook