Archwium > Numer 380 (04/2005) > Listy do fraterni > Nowa wyobraźnia miłości

Nowa wyobraźnia miłości
Nowa wyobraźnia wyrasta z pokory i pojawia się samoczynnie, naturalnie, spontanicznie, bezzwłocznie, dobrze mierzona, bo pozbawiona sentymentalizmu.

Nie wystarczy odpowiedzieć z wdziękiem, że jesteśmy razem tylko po to, żeby mieć problemy, które były nie do pomyślenia, gdy byliśmy samotni lub tylko w towarzystwie „mojego Chrystusa”. Nie wystarczy też egzorcyzmować naszego wulgarnego egoizmu i społecznego nieprzystosowania, rozprawiając o nich ze szczerością pełną ekshibicjonizmu i dumą godną lepszych rzeczy. Tani humor i podobne wyznania można z całym spokojem — jako całkowicie bezużyteczne — odłożyć na bok, podobnie gloryfikowanie naszego wspólnotowego sposobu życia, który uważamy za skromny, niezwykle wymagający i niedostępny dla zwykłych śmiertelników, choć — jak nam się zdaje — mający monopol na zbawienie wieczne. Wśród rzeczy całkowicie niepotrzebnych niech znajdą się również te imperatywy i postanowienia przyszłych reform lansowanych niekiedy w dogorywającej wspólnocie, które — choć wyglądają na święte, heroiczne i autentyczne — są czasami zwykłą zemstą na bliźnich, którzy nie spełnili naszych wysokich oczekiwań i marzeń o wspólnocie idealnej, lub próbą zamknięcia ust niezadowolonym członkom grupy. Warto jednak podjąć ryzyko dziecięcej ufności wbrew ubóstwu naszego wspólnego bycia i przekonać się, że i nasza wspólnota może zrodzić nową wyobraźnię miłości. Tylko taka wyobraźnia zdolna będzie znaleźć nowe drogi do ludzkich serc, ukazać zalety struktur, w których żyjemy, sens przyrzekanego przez nas posłuszeństwa i bogactwo innych, którego dotąd nie umieli (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Zioło OCSO - ur. 1961, drogę zakonną rozpoczynał jako dominikanin, w 1987 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1995 roku przeszedł do trapistów. Jest autorem książek, m.in. "Dziennik Galfryda"; "Bobry Pana Boga"; "Mamo, mamo, ile kroków mi darujesz?"; "Piosenka humbaka". Pod koniec ubiegłego roku nakładem Wydawnictwa W drodze ukazał się wywiad-rzeka z Michałem Zioło pt. "Po co światu mnich?" Mieszka w opactwie Notre-Dame d'Aiguebelle na południu Francji. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Życie jak redwood

Aleksander

Plastyczny, podniecający świat

O powołaniu

Na granicy rozłamanego świata


komentarze



Facebook