On
Iz 49,3.5-6 1 Kor 1,1-3 J 1,29-34

Mężczyznom bardzo trudno mówić o swojej miłości, dlatego – jeżeli chcą ją okazać – raczej umyją żonie samochód, niż napiszą dla niej wiersz. Ogólne zasady psychologii stosują się również do księży i być może właśnie z tego powodu tak rzadko słyszymy o Tym, którego księża kochają – bo jednak wierzę, że Go kochają. Jakby na przekór wszystkim psychologicznym uwarunkowaniom św. Paweł w dzisiejszym fragmencie listu do Koryntian aż czterokrotnie wymienia imię Jezusa.

Apostoł w słowach pozdrowienia Koryntian nakreślił wizję życia chrześcijańskiego całkowicie ogarniętego przez osobę Jezusa. To On wezwał Szawła do misji apostolskiej, czyli do głoszenia Jego orędzia całemu światu. To On jest źródłem uświęcenia Kościoła. To On jest Orędownikiem u Ojca oraz Dawcą łaski i pokoju. Jezus Chrystus jest Tym, który ogarnia całego człowieka, nie tylko w wymiarze indywidualnym, powołując go do świętości i misji, ale również w wymiarze wspólnotowym – jako głowa Kościoła, który jest Jego ciałem. Święty Paweł nie obawia się, już w tych kilku pierwszych zdaniach, przekazać Koryntianom najważniejszej nowiny o odkupieniu w Chrystusie. Jak zraniony posłaniec niosący wieść z pola bitwy, od początku wykrzyczeć to, co najważniejsze: Zwyciężyliśmy! Zwyciężyliśmy dzięki krwi Baranka!

Jest to nowina, którą ogłosił Jan Chrzciciel, stojąc na brzegu Jordanu i patrząc na Nadchodzącego – „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata”. Nowina ta została zapowiedziana już przez proroków, a wypełniła się ona w Chrystusie.

 Ktoś może powiedzieć, że chrześcijaństwo istnieje już ponad dwa tysiące lat, wiele pokoleń mówiło o Chrystusie, mówiło o Jego miłości, a skutki tego przepowiadania są widoczne w niewielkim stopniu. Współczesna kultura nie lubi nadużywania słów, czasem możemy mieć wrażenie, że słów tych nie lubi w ogóle. Głos więźnie w gardle nawet w chwili, gdy widzimy Nadchodzącego – przecież to wszystko było już mówione i nie przyniosło żadnego efektu.

Nie o efekty tu chodzi, lecz o więź, którą trzeba na nowo stworzyć między człowiekiem i Bogiem. Jeżeli brakuje nam słów, aby uzasadnić i obronić naszą wiarę, jeżeli słowo straciło swą moc, a może raczej to ludzie nie potrafią go słuchać, to na szczęście można jeszcze odwołać się do innego sposobu uzasadniania. Możemy nic nie mówić – jedynie na Coś wskazywać. I jeżeli księżom brakuje słów, by mówić (niezależnie od tego, z jakich powodów), to niech przynajmniej będą jak palec, który wskazuje na rzeczy istotne, który wskazuje na Niego, i mówi – ON.


Wojciech Surówka OP - ur. 1975, dominikanin, duszpasterz Lednicy 2000, mieszka na Polach Lednickich. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

WIĘZIEŃ W PANU

NOWA RODZINA

Wykonało się!

IMIĘ JEZUSA

POSŁUGA JEDNANIA


komentarze



Facebook