Archwium > Numer 377 (01/2005) > Opowiadanie > Kozacka opowieść

Kozacka opowieść

Do Gdańska przyjechał w połowie lipca z listami, półtora miesiąca spędził w siodle, zanim tu dotarł. To była daleka wyprawa, może nie najdalsza z tych, na które wyruszał, ale daleka. Na Wschodzie inny świat, lżej człowiekowi znosić wielkie przestrzenie, bo pustka, powietrze, niebo nad głową ogromne, pola szerokie albo lasy, takie lasy, jakie Bóg sadził na początku świata. Nie podobał się Iwanuszce Zachód, był dziwny, on się tu znaleźć nie potrafił. Drogi lepsze, karczmy wielkie jak pałace, wioski zadbane, a nikt kubka z wodą nie poda, każdy bykiem na człowieka patrzy. Ludzie zamknięci, rzadko się uśmiechają, chyba że dzieci, bo one wszędzie jednakie, wystarczy wąsa podkręcić za ucho, okiem błysnąć, butem o but trzasnąć, a już się śmieją. Dusza rośnie w człowieku, gdy radość. Tutaj mało radości. Raz się Iwanuszka napił, to go okradli, zabrali dukata i czapkę, odtąd z gołą, podgoloną głową jechał przed siebie, ku Gdańskowi, o którym wszyscy mówili, że jest jednym z najbogatszych miast na świecie. Tam zatrzymał się pan wojewoda, do którego Kozak z listami gonił. „Aj, pany, pany” — myślał, patrząc na świat Boży, na stroje paradne, wielmoży w karocach, damy obwieszone biżuterią, za którą tam, na Ukrainie, można by pola kupić i dom na nich postawić. Bez przerwy porównywał. „U nas prosto, tu wymyślnie. W głowach się tutaj ludziom przewraca” — dumał Kozak. Widział dziwy nad dziwami, a w Gdańsku większych się jeszcze spodziewał. Śmiech go brał, gdy widział upudrowane, ogromne (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Waldemar Borzestowski - ur. 1964, artysta, autor książki "Nocny sprzedawca owoców", która ukazała się nakładem Wydawnictwa W drodze, żonaty, mieszka w Gdańsku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Odnaleźć zapomniane

Krótka opowieść o chorobie i uzdrowieniu

Malarz

Dzień miłosierdzia

Ostatnia podróż Assmusa Brouwera


komentarze



Facebook