Archwium > Numer 375 (11/2004) > Felietony > Gdzie jest Baranek?

Gdzie jest Baranek?

Niedawno w katedrze świętego Bawona w Gandawie miałem okazję podziwiać najsłynniejszy chyba ołtarz średniowiecza, namalowany w XV wieku przez niderlandzkiego mistrza Jana van Eycka. W XVI stuleciu Karel van Mander opisywał, że ołtarz gandawski cieszył się niebywałą popularnością wśród wiernych: „Tłum był wtedy tak duży, iż z ledwością udawało się do niego dotrzeć; kaplica, gdzie się znajdował, była cały dzień pełna ludzi. Można tu było zobaczyć starych i młodych malarzy i miłośników sztuki, którzy otaczali obraz tak, jak latem spragnione słodyczy pszczoły unoszą się, brzęcząc, nad koszem pełnym fig i winnego grona”.

Ponad czterysta lat po van Manderze miałem podobne wrażenia. W kaplicy ołtarza, położonej tuż przy głównym wejściu do świątyni, kłębiły się tłumy; widać było zorganizowane grupy turystów japońskich i amerykańskich; młode studentki w powyciąganych swetrach siedziały w kucki przed malowidłem, sycąc się jego niepowtarzalną aurą; amatorzy sztuk pięknych przystawiali nosy do ochronnej szyby, chcąc z jak najbliższej odległości podziwiać szczegóły dzieła. W kaplicy panowała nabożna cisza, a nad zebranymi unosił się nastrój kontemplacji.

Większość obecnych trzymała przy uszach specjalne słuchawki, z których w różnych językach płynęły wiadomości na temat ołtarza. Jego centrum stanowił obraz przedstawiający adorację Baranka Paschalnego. Głos w słuchawce objaśniał znaczenie bogatej symboliki zawartej w owej wizji.

(...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Grzegorz Górny - ur. 1969, redaktor naczelny kwartalnika "Fronda", publicysta i reportażysta, autor wielu artykułów, mieszka w Warszawie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Chwyć za broń!

Czego się boją misjonarze

Modlitwa papieża i "niezbawiony aktywizm"

Refleksje fatimskie

"Moment ginekologiczny" w Księdze Rodzaju


komentarze



Facebook