Archwium > Numer 375 (11/2004) > Felietony > Więcej demokracji w Kościele!

Więcej demokracji w Kościele!

Od czasu do czasu można tu i ówdzie usłyszeć wołanie o większą demokrację w Kościele. Prawdą jest, że w pierwszym tysiącleciu Kościół był mniej scentralizowany niż dziś. Prawdą jest też, że początków europejskich demokracji można by się dopatrywać w demokratycznych procedurach niektórych zakonów, ale zasadniczo Kościół jawi się jako struktura ściśle hierarchiczna, w której liczne rozkazy, polecenia oraz impulsy idą niezmiennie z góry na dół. Przez kilka wieków za model społeczności całkowicie zhierarchizowanej, opartej na posłuszeństwie uchodzili – nie wiadomo dlaczego – jezuici. Przytaczano przy tej okazji sformułowania takie, jak to, że podwładny powinien być w ręku przełożonego jak laska w ręku starca. Dziś słowo „posłuszeństwo” dla niektórych brzmi bardzo niepoprawnie i nasuwa niedobre skojarzenia. Jest nawet taki żart, że zakonnicy nie ślubują już posłuszeństwa, tylko wieczysty dialog z przełożonym.

Dzisiaj wszyscy wiedzą, że władza (również kościelna) powinna dialogować ze społeczeństwem. Tego rodzaju postulaty są słuszne. Wydaje mi się jednak, że „oświeceni”, którzy domagają się większej demokracji w kościelnych strukturach, często nie zdają sobie sprawy z kryjących się w ich postulatach pułapek. Ba! Owi demokraci okazują się niejednokrotnie demokratami wybiórczymi. Niektóre środowiska chętnie nawołują do wolności, pluralizmu i demokracji w Kościele, kiedy na przykład chodzi o niesfornego teologa, kt& (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Dariusz Kowalczyk SJ - ur. 1963, jezuita, profesor teologii, wykładowca teologii dogmatycznej, profesor Wydziału Teologii Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie, wykładowca dogmatyki; przez 10 lat był felietonistą miesięcznika "W drodze", opublikował m.in.: "Czy żyjemy w czasach Apokalipsy"; "Czy Jezus mógł się przeziębić?"; "Między herezją a dogmatem"; "Kościół i fałszywi prorocy". Mieszka w Rzymie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Chwilowo opętani

Meandry jedności i wolności

Katolicy fair trade

Kogo boją się jezuici?

Niewierni, a też mierni


komentarze



Facebook