Prawa salamandry

W centrum wielu ważkich dyskusji we współczesnym świecie stoi pojęcie praw człowieka. Najczęściej medialnie nagłaśnianymi poczynaniami w imię praw człowieka są happeningi tzw. mniejszości seksualnych, które uważają, że są dyskryminowane, jeśli ich związki nie są przez społeczeństwo traktowane tak samo, jak małżeńska jedność kobiety i mężczyzny.

Dla odmiany ostatnio pewien poseł LPR zwrócił się do dystrybutora filmu Złe wychowanie o wycofanie obrazu z kin. Poseł bowiem uważa, że reżyser Pedro Almadovar propaguje w swym filmie związki homoseksualne, co samo w sobie jest niedopuszczalne. Jeden z internautów na WP oburzył się wystąpieniem posła i przypomniał mu, że „każdy człowiek ma prawo do indywidualnego poglądu na otoczenie i żaden poseł nie ma prawa mu tego prawa zabierać swymi ekstremistycznymi poglądami”. No cóż! Jeśli każdy ma prawo do indywidualnych poglądów, to chyba także poseł LPR, co zdaje się internauta neguje. Chociaż może ów użytkownik Internetu hołduje zasadzie, że każdy ma prawo wyrażać swoje opinie pod warunkiem, że nie są wymierzone w inne opinie, szczególnie wówczas, kiedy te inne są politycznie poprawne. Swoją drogą reklama, którą robi się filmowi Złe wychowanie, przypomina mi nachalne zachwalanie opartego na antykatolickich fobiach kryminału Dana Browna Kod Leonarda da Vinci.

Prawie każdy przyzna, że prawa człowieka nie mogą służyć do usprawiedliwienia wszystkiego. Nikt zdrowy na umyśle nie przyzna racji złodziejowi, który by (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Dariusz Kowalczyk SJ - ur. 1963, jezuita, profesor teologii, wykładowca teologii dogmatycznej, profesor Wydziału Teologii Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie, wykładowca dogmatyki; przez 10 lat był felietonistą miesięcznika "W drodze", opublikował m.in.: "Czy żyjemy w czasach Apokalipsy"; "Czy Jezus mógł się przeziębić?"; "Między herezją a dogmatem"; "Kościół i fałszywi prorocy". Mieszka w Rzymie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Kościelne afery

In vitro, czyli biskupi przegranej sprawy

O dzieciństwie, liturgii i Gibsonie

Kłopoty z przykazaniami

Chuck Norris też przyjął kolędę...


komentarze



Facebook