Źródło

Opowiadał mi frater Adalbertus:

„Noworoczne błogosławieństwo mówi słowami Mojżesza: »Niech pokaże Pan oblicze swoje tobie i niech się zmiłuje nad tobą. Niech obróci Pan twarz swoją ku tobie i niech da ci pokój«. Tylko gdzie znaleźć to oblicze? Egipcjanie podobno wierzyli, że obliczem Boga jest słońce, ale dziś wiadomo, że to nie jest oblicze Boga, tylko jedna wielka bomba wodorowa. Podobnie Wenus to nie żadna bogini miłości, ale planeta otoczona atmosferą z siarkowodoru. Takie były oczywiście tylko dawne pogańskie mity. Biblia mówi, że Bóg Izraela jest wśród ludzi, ale czasem mam wrażenie, że to też tylko mit. Gdzie się przecież człowiek obróci, tam twarze wykrzywione w złośliwym uśmiechu, ciągle ktoś chce albo oszukać, albo wykorzystać, albo w najlepszym razie uczciwie coś sprzedać. Gdzie więc znaleźć oblicze Najwyższego? Może gdzieś w krzakach, gdzie nie ma ludzi? Niektórzy twierdzą, że można je zobaczyć właśnie w przyrodzie: w czerwonych jagodach jarzębiny albo gałęziach dębu, ale czy takie twierdzenie można traktować poważnie? Dawni Słowianie uważali wprawdzie dęby za objawienie bóstwa, ale to też są tylko dawne mity. W Biblii jest napisane, że mamy prosić Najwyższego, a będzie nam dane, ale jak do dębczaka albo jarzębinki zwracać się z prośbą: »Spraw, abym zdał egzamin« albo »Aby moja ciotka wyzdrowiała«? Niemniej jednak takie dziwne przesądy są całkiem rozpowszechnione. Kiedyś w czasie swych wędrówek natknąłem się na dolinkę, przez którą płynął pot (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Włodzimierz Fenrych - ur. 1955, absolwent historii sztuki na UAM w Poznaniu, obieżyświat, publikował w "Czasie Kultury", "Spotkaniach" i "Tygodniku Powszechnym", żonaty, ma trójkę dzieci, mieszka w Wielkiej Brytanii. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Rowerek

Ojciec Oshida odchodzi do Domu

Suszona ryba

O wieczorze

Samuelu, Samuelu!


komentarze



Facebook