Bóg kocha wszystkich
Iz 66,18-21 Hbr 12,5-7.11-13 Łk 13,22-30

Prorok Izajasz rysuje przed naszymi oczami wizję powrotu wszystkich ludów do Pana. Grzech pychy pod wieżą Babel stał się niegdyś powodem rozproszenia, podziału, teraz zaś Pan przez usta Izajasza obiecuje, że na nowo zgromadzi wszystkie ludy na „Świętej Górze w Jerozolimie”, a między narodami nastaną pokój i harmonia. Dobrze pamiętać o tych słowach Proroka, szczególnie w dobie coraz silniejszych podziałów i narastającego konfliktu między kulturą Zachodu a światem muzułmańskim. Głoszenie chwały Pana wśród licznych narodów powinno dokonywać się drogą pokojową. Ileż to razy w historii zapominano o tym; porządek miłości często był zastępowany przez miecz.

Pan Bóg kocha wszystkich ludzi. Jakże Ten, który stworzył człowieka z miłości, miałby teraz odmawiać mu możliwości powrotu do Siebie? Jak Ojciec mógłby odwrócić się od swoich dzieci? Zbawienie, radość przebywania z Bogiem, nie jest przywilejem wybrańców, jak głoszą różne ideologie. Pan Bóg z miłości do ludzi posłał swojego Syna, aby dokonał dzieła odkupienia. Następnie Syn w dniu Pięćdziesiątnicy posłał swojego Ducha apostołom, by Ewangelia była głoszona wszystkim narodom aż po krańce ziemi. W Bożym planie powrotu wszystkich do domu Ojca szczególną rolę do odegrania mają chrześcijanie. W momencie chrztu weszli oni na ścieżkę Jezusa Chrystusa i dana jest im pełnia objawienia. Tak jak apostołowie, są posłani, by głosić prawdę o tym, że „nie ma w nikim innym zbawienia dla ludzi”, tylko w Jezusie Chrystusie. Chrześcijanin ma do spełnienia zadanie, które zapowiedział Izajasz: „Oni ogłoszą chwałę moją wśród narodów. Z wszelkich narodów przyprowadzą w ofierze dla Pana wszystkich waszych braci, na koniach, na wozach, w lektykach, na mułach i na dromaderach, na moją Świętą Górę w Jerozolimie, mówi Pan”. Jednakże każdemu z nas grozi niebezpieczeństwo, o którym mówi Ewangelia: gorliwość może zamienić się w rutynę, autentyczna pobożność w zewnętrzne praktyki religijne. Dlatego potrzeba ciągłego zachwytu nad osobą Jezusa, ciągłego odnawiania się w Duchu Świętym – wtedy tylko będziemy świadkami zdolnymi pociągnąć innych za Jezusem.

Wciąż jeszcze tylko nieliczni na tym świecie znają Jezusa. Sprawiać, by nieliczni stawali się coraz liczniejsi – oto zadanie chrześcijanina.


Dawid Kusz OP - ur. 1979, dominikanin, jest kantorem konwentu w Krakowie, studiuje na Akademii Muzycznej. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Święta własność?

ANI RAZEM, ANI OSOBNO

Źródło mocy

GDZIE JEST JEZUS?

Razem na studiach, osobno w łóżku


komentarze



Facebook