Archwium > Numer 372 (08/2004) > Felietony > Słuchajcie cymbałów

Słuchajcie cymbałów

Opowiadał mi frater Adalbertus:

„Przechodziłem kiedyś przez stary rynek pewnego miasta, otoczony czworobokiem wiekowych kamienic i wybrukowany granitową kostką. W rogu zauważyłem tłumek ludzi, a pośrodku niego ktoś stał na podwyższeniu i głośno przemawiał. Podszedłszy bliżej, zobaczyłem niewielką mównicę ozdobioną flagą z napisem: „Kościół Niezachwianej Wiary”, na której stał mężczyzna z Biblią w ręku i z pasją wykrzykiwał:

– Ludzie, przyłączcie się do Kościoła Niezachwianej Wiary! Kościół Niezachwianej Wiary da wam solidną wiedzę o Bogu! Da wam wiedzę tak solidną, że nie będzie już miejsca na wątpliwości! Wiara nasza jest niezachwiana, ponieważ oparta jest na solidnej wiedzy o Bogu! Oparta jest na wiedzy, która nie dopuszcza wątpliwości!

– Słuchajcie cymbałów, ludziska!

To ostatnie wezwanie przyszło z zupełnie innej strony: oto na rynek weszła malownicza postać z cymbałami pod pachą. Był to wędrowny muzyk, który wyglądał, jakby się urwał z epoki dzieci kwiatów: długie włosy i broda, kaftan haftowany w kwiatki, w butach zielone sznurowadła. Tylko instrument miał co najmniej nietypowy. Rozstawił swe cymbały, wyjął zza pazuchy dwa młoteczki i zagrał. Metaliczne tony wypełniły ulicę. Kilka osób z tłumku otaczającego kaznodzieję odwróciło głowy. Muzyk tymczasem zaczął śpiewnie zawodzić, stukając dla akompaniamentu w swój instrument:

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Włodzimierz Fenrych - ur. 1955, absolwent historii sztuki na UAM w Poznaniu, obieżyświat, publikował w "Czasie Kultury", "Spotkaniach" i "Tygodniku Powszechnym", żonaty, ma trójkę dzieci, mieszka w Wielkiej Brytanii. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Rowerek

Właściwa łata

Galaretka owocowa

Na progu

Bluźnierstwo


komentarze



Facebook