Archwium > Numer 371 (07/2004) > Listy do fraterni > Historia pewnej miłości

Historia pewnej miłości
Pójście do szkoły miłości to nic innego jak pokorne zgodzenie się z faktem, że nie umiem kochać, choć oczywiście są we mnie duże zadatki na dobrego ucznia.

Tak nieco przekornie zatytułowałem ostatnią część naszych medytacji nad traktatem św. Bernarda O miłowaniu Boga, ale spróbuję się obronić. Tytuł pachnie oczywiście literaturą dla pensjonarek, a przecież mamy do czynienia z bardzo poważną teologiczną twórczością kogoś, kto nazwany został „ostatnim z Ojców”. Chodzi oczywiście o Ojców Kościoła — czyli ludzi, którzy przez naukę, pisma i przykład życia pomagają nam rozumieć naszą wiarę i chronią ją przed bezpłodnymi interpretacjami. Tytuł zawiera również maleńką grę słów, której nie potrafiłem sobie odmówić: historia pewnej miłości to przecież historia, których wiele, która może się zdarzyć, a zarazem historia indywidualna, jedyna, niepowtarzalna na tej ziemi, bo unikalni są aktorzy tego spektaklu. I wreszcie opowieść o miłości, która osiągnęła swoje spełnienie, bo dążyła do niego z wielką pewnością, powiedzmy bardzo romantycznie: „nie wyobrażała sobie, że może się ta wielka podróż nie udać”. To nie wszystko — pozostaje jeszcze słówko „historia”, które należy interpretować w zdaniu nie jako „historia o miłości”, lecz właśnie jako dzieje pewnej miłości: jej etapy, dojrzewanie, spełnienie.

Szkoła miłości

Wydaje mi się, że teraz mogę podzielić się bardzo niemodnym dziś przekonaniem mistyków cysterskich, a mianowicie, że „miłość powinna pójść do szkoły”. Wyjaśnijmy. Wyrażenie „szkoła miłości&r (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Zioło OCSO - ur. 1961, drogę zakonną rozpoczynał jako dominikanin, w 1987 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1995 roku przeszedł do trapistów. Jest autorem książek, m.in. "Dziennik Galfryda"; "Bobry Pana Boga"; "Mamo, mamo, ile kroków mi darujesz?"; "Piosenka humbaka". Pod koniec ubiegłego roku nakładem Wydawnictwa W drodze ukazał się wywiad-rzeka z Michałem Zioło pt. "Po co światu mnich?" Mieszka w opactwie Notre-Dame d'Aiguebelle na południu Francji. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

O nudzie

O MŁYNARZU, KTÓRY BYŁ NACZELNYM

Literatura jest dla mnie formą duchowej higieny

O regule wspólnoty

Podróż do stolicy świata


komentarze



Facebook