Byli ofiarami

Wojciech Czuchnowski Blizna. Proces Kurii krakowskiej 1953 Wydawnictwo Znak, Kraków 2003, 215 s.

 

Na początku lat 50. komunistyczne władze Polski zamierzały zlikwidować jednego ze swoich przeciwników, którym był Kościół katolicki. Nie można było usunąć chrześcijaństwa, dlatego należało tak pokierować wiernymi, aby stracili zaufanie do hierarchii kościelnej. Jedną z takich prób był proces księży z Kurii krakowskiej (21–27 stycznia 1953 roku). Na podstawie sfingowanych dowodów oskarżono ich o działalność szpiegowską i urządzono pokazowy proces. W trakcie śledztwa stosowano metody, które doprowadziły oskarżonych na skraj załamania psychicznego i fizycznego. Oprawcom nie zależało na ludziach wolnych, lecz automatach powtarzających ustalone w trakcie przesłuchań odpowiedzi. Księży przetrzymywano w najgorszych celach, bito i znieważano. Jedną z ulubionych metod przesłuchujących był tzw. kowejer, czyli kilkudniowe nieprzerwane przesłuchania, w trakcie których oskarżony pozbawiany był snu. Zmieniali się jedynie dręczyciele oraz metody: od częstowania posiłkami i miłej pogawędki do sadystycznego torturowania. W większości przypadków ofiary załamywały się, potwierdzały prawdziwość sfingowanych dowodów i wydawały ludzi, o których przesłuchującym chodziło.

Z siedmiu osób skazanych w procesie krakowskim żywych wyszło z więzienia sześć. Śledztwo i pobyt w zakładzie karnym były ju (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Marcin Cielecki - ur. 1979, poeta i eseista. Autor zbioru esejów "Miasto wewnętrzne" oraz książek poetyckich "Ostatnie Królestwo" i "Czas przycinania winnic". Mieszka w Olsztynie z żoną i dwoma synami. Strzela z łuku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

"Europa - między Wschodem a Zachodem" Normana Daviesa

RĘKOPIS NA DNIE SZUFLADY

Twarze Rostworowskiego

"Listy do rodziny", "Fronda"

Diament


komentarze



Facebook