Archwium > Numer 368 (04/2004) > Felietony > O dzieciństwie, liturgii i Gibsonie

O dzieciństwie, liturgii i Gibsonie

W sprawie liturgii Triduum paschalnego panuje w umysłach wiernych pewne zamieszanie. Nie ma się czemu dziwić, skoro nawet w jednym z seminariów zdarzyło się, że na egzaminie pisemnym na pytanie o liturgię Wielkiej Soboty prawie wszyscy odpowiedzieli źle, gdyż zaczęli opisywać liturgię światła, liturgię chrzcielną itd., co wszak należy już do Niedzieli Zmartwychwstania jako Wigilia paschalna. Wielka Sobota jest dniem aliturgicznym. Zaleca się jedynie, by tego dnia przed południem celebrować godzinę czytań i jutrznię z udziałem ludu.

W moim umyśle też panuje zamieszanie. Dotyczy ono procesji rezurekcyjnej. Z dzieciństwa bowiem wyniosłem głębokie przekonanie, że tzw. liturgia Wielkiej Soboty, która rozpoczynała się w mojej parafii od budzącego szczery podziw u małego ministranta wielkiego ogniska, jest piękną i podniosłą uroczystością, ale niezwiązaną ze zmartwychwstaniem. Zmartwychwstanie – wiadomo! – było ogłaszane w niedzielny poranek biciem dzwonów i wybuchami petard. Chociaż w wielkosobotni wieczór śpiewało się gromkie „Alleluja”, a ewangelia mówiła o Zmartwychwstałym, to przecież potem Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie chowało się do grobu, przy którym stali strażacy. Jezus Chrystus tak naprawdę zmartwychwstawał dopiero w niedzielę rano. W sobotę przed liturgią i po liturgii była żałoba!

Niestety, przewrotni teologowie rozbili mi ten dziecięcy ład, wykazując niezbicie, że zmartwychwstanie celebrujemy w Wig (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Dariusz Kowalczyk SJ - ur. 1963, jezuita, profesor teologii, wykładowca teologii dogmatycznej, profesor Wydziału Teologii Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie, wykładowca dogmatyki; przez 10 lat był felietonistą miesięcznika "W drodze", opublikował m.in.: "Czy żyjemy w czasach Apokalipsy"; "Czy Jezus mógł się przeziębić?"; "Między herezją a dogmatem"; "Kościół i fałszywi prorocy". Mieszka w Rzymie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Ateiści czy oszołomy?

Lustracja - tak, autolustracja - niekoniecznie

Arcybiskup Życiński gra dalej

Felieton językoznawczy

Żeby się tylko księża nie przestraszyli


komentarze



Facebook