Kulsaj

Kiedy w ubiegłą środę powróciliśmy z wyprawy nad Bałchasz, w pracy czekała nas bolesna nowina: od ściany Chan–Tengri — tak nazywa się najwyższy i najpiękniejszy szczyt w kazachstańskiej części gór Tien–Szan — odpadła młodziutka dziewczyna z Poznania. Miała szczęście w nieszczęściu: uszkodziła sobie kręgi szyjne, ale przeżyła i zapewne będzie żyć. Czy grozi jej kalectwo? Za wcześnie wyrokować... Ta dwudziestotrzyletnia dziewczyna przyjechała na zjazd alpinistów zwany Festiwalem Chan–Tengri. Nie potrafię zrozumieć, dlaczego ktoś organizuje wspinaczkę na Chan– –Tengri na przełomie lipca i sierpnia. W górach Tien–Szan jest to czas lawin i sieli. Zwłaszcza ten rok jest niebezpieczny, od wielu lat nie było tu takich opadów.

Kamienne pomniki

Blisko dwa i pół roku temu, w grudniu, wybraliśmy się z moją córką Olą i jej koleżanką Magdą z bazy Czumbułak w górę. Zamierzaliśmy dotrzeć do skraju lodowca Tiung–Su. Ruszyliśmy rankiem o dobre dwie godziny za wcześnie, było mroźno i ślisko. Na wysokości około trzech tysięcy metrów, tuż przy szlaku, pod wysoką, potężną skałą zobaczyliśmy po raz pierwszy osobliwy memoriał. Pamiątkowe tablice, kamienne pomniki i znicze, ławeczki, miejsce zadumy i modlitwy, miejsce pamięci o tych, którzy odpadli od ścian, którzy pozostali na zawsze w górskich szczelinach, którzy ginęli od mrozu i zimna wśród skał, kt&oacut (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Zdzisław Nowicki - 1951-2006, ekonomista, ambasador RP, w latach 1992-1998 oraz 2000-2004 przebywał na placówkach dyplomatycznych w Sankt Petersburgu, Charkowie i Astanie, publikował po polsku, rosyjsku, ukraińsku, białorusku i angielsku. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Czy starczyło im sił?

Cerkiew z katakumb

Bałchasz

Język modlitwy

Jassawi


komentarze



Facebook