Powietrze

Opowiadał mi frater Adalbertus:

„Czyż nie należy się wdzięczność Najwyższemu za każdy haust powietrza? Każdy oddech przedłuża nam przecież życie o następną chwilę! Czyż może być coś cenniejszego? Czyż perły, diamenty i rubiny mogą być cenniejsze od jednego oddechu? Każdy przecież oddech otrzymujemy za darmo. Za każdy haust powietrza powinniśmy osobno dziękować Najwyższemu.

Tak myślałem, idąc pod wiatr, który nieco zapierał mi dech. Przyszła jesień, smutna pora roku, i wiatr podrywał z chodników opadłe liście. Szedłem odwiedzić moją znajomą, która zapadła ostatnio na chorobę smutku i znalazła się z tego powodu w szpitalu. Ostatnimi czasy panuje wręcz epidemia tej choroby, nie wiadomo, czym spowodowana, lekarze zwą tę chorobę depresją, hospitalizują pacjentów i mają pełne ręce roboty. Moją znajomą znalazłem na ławeczce w szpitalnym ogrodzie, siedziała nieruchomo i była już cokolwiek przysypana żółtymi liśćmi. Obok niej siedziała kobieta wyglądająca na całkowitą wariatkę: suknię miała pozszywaną z kolorowych łatek, włosy ufarbowane na kilka różnych kolorów, słowem wyglądała jak istna Łoblodra z Łobornik. Moja znajoma, zobaczywszy mnie, ocknęła się ze swego odrętwienia i po niezbyt entuzjastycznym przywitaniu zaczęła mi opowiadać o swoim smutku:

– Bracie dobrodzieju, nie wiem, co mam ze sobą zrobić. Po co w ogóle żyć? Nie widzę nic, na czym mogłabym się oprzeć. Księża mi mówią, że mam się oprzeć na Bogu, ale jak można si (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Włodzimierz Fenrych - ur. 1955, absolwent historii sztuki na UAM w Poznaniu, obieżyświat, publikował w "Czasie Kultury", "Spotkaniach" i "Tygodniku Powszechnym", żonaty, ma trójkę dzieci, mieszka w Wielkiej Brytanii. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Na progu

Ukąszenie Konecznego

Drogowskaz

Świeże powietrze

Pan Bóg kule nosi


komentarze



Facebook