Archwium > Numer 361 (09/2003) > Blask prawdy > Gdy wszystko jest dozwolone

Gdy wszystko jest dozwolone

Osobliwością naszych czasów jest fakt, że temat moralności i etyki uważa się za sprawę istotną dla społeczeństwa, natomiast temat Boga traktuje się jak ezoteryczną kwestię dla teologów oraz „ludzi lubujących się w takich sprawach”. Nie zawsze tak było. Warto zadać sobie pytanie, w jaki sposób do tego doszło i co w związku z tym można zrobić.

Dzisiejsza publiczna dyskusja dotycząca wartości moralnych jest zazwyczaj prowadzona pod kątem poszukiwania zgodnego stanowiska co do moralności, które nie jest już oczywiste samo przez się — a dla wielu ludzi nie jest ono w ogóle zrozumiałe. Poszukiwanie moralnego konsensu opartego na ludzkiej naturze od pewnego czasu zastąpiło społeczną funkcję wiary religijnej przez długi czas uznawaną za niezbędną podstawę społecznego pokoju. Przez większą część naszej historii jedność religii była uznawana za coś niezbędnego dla jedności społeczeństwa i kultury. Założenie to upadło podczas wojen religijnych w Europie XVI i XVII wieku. W ich konsekwencji wysunięto przeciwny wniosek: pokój społeczny wymaga tego, aby zdecydowanie lekceważyć wiarę religijną i spory o nią. Chociaż w większości krajów Europy wciąż panowała religia ustanowiona, nie pełniła ona już swojej poprzedniej funkcji. Na miejscu religii podstawowymi pojęciami w teoriach społeczeństwa i kultury społecznej stały się kategorie ludzkiej natury.

Pod koniec XIX wieku niemiecki myśliciel Wilhelm Dilthey zwrócił uwagę na to, w jaki spos&oacu (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Russell Hittinger - członek American Enterprise Institute, wykładał m.in. na uniwersytetach Princeton, Fordham i w Nowym Jorku, obecnie jest profesorem prawa i studiów katolickich na Uniwersytecie w Tulsie, specjalistą w dziedzinie politologii i prawa naturalnego, laureatem wielu nagród i stypendiów, publikuje m.in. "First Things" i "American Journal of Jurisprudence". (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Kobieta wyzwolona... z feminizmu

Prawo i wolność

Wszystko zaczyna się w piątek

BODY ISSUE

Nadmierne pożądanie dobrych rzeczy


komentarze



Facebook