Archwium > Numer 359 (07/2003) > Między Europą a Ameryką > Przemija postać tego świata

Przemija postać tego świata
Więc warto przystępować do Unii - czy nie? A raczej: Czy warto dzisiaj być zwolennikiem Unii po to, aby być w niej jutro, czyli za dziesięć lat? Aby odpowiedzieć, musimy wiedzieć, jak będzie wtedy wyglądać Unia.

Referendum na temat przystąpienia Polski do Unii Europejskiej już za nami, co pozwala z pewnym dystansem spojrzeć na ton publikacji prasowych wzywających do głosowania „tak”. Dominował styl nadęty, którego próbkę znajdujemy w „Tygodniku Powszechnym” z 27 kwietnia 2003 roku:

Podpis premiera Leszka Millera pod Traktatem Akcesyjnym jest i będzie najważniejszym i najlepszym podpisem, jaki polski polityk mógł złożyć pod jakimś dokumentem. (...) Każdy głos na „nie” podczas zbliżającego się referendum będzie przekreśleniem szans na przyszłość. Będzie też sprzeciwem wobec tego, co się w Polsce stało. Kto chce, niech przekreśla przeszłość. Ale nie wolno mu przekreślać przyszłości.

Podobny był też styl komentarzy po referendum: „Cud nad Wisłą!” („Gazeta Wyborcza”) lub „Drugi chrzest Polski” (na to wpadło kilka gazet).

No cóż, myślę sobie: jeżeli wszyscy krzyczeli, że nie ma innej drogi, to chyba coś jest nie tak. Gdyby to było oczywiste, że trzeba być „za”, to nikt by nie musiał prowadzić tak agresywnej kampanii prounijnej. Naród przecież swój rozum ma i wie, że Europa jest trochę bogatsza niż Białoruś, więc warto do niej dołączyć. Dlatego przypominam agitującym za Unią cytat z Wiadomego Autora: „Przemija postać tego świata”.

Wczorajsi wrogowie dzisiaj mogą być sojusznikami (i na odwrót!). Wczorajsze niewzruszone sojusze dzisi (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Tomasz Włodek - ur. 1965, pracownik naukowy, przebywa w USA, publikuje w miesięczniku "W drodze" oraz w polskiej prasie wydawanej poza granicami kraju. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Nie mam ochoty na wojaczkę

Szkoła na zapisy

Dwa kroki naprzód, krok w tył

Demokracja

Postęp czy regres?


komentarze



Facebook