Archwium > Numer 358 (06/2003) > Orientacje > Dlaczego Bóg nie jest wszechmocny?

Dlaczego Bóg nie jest wszechmocny?

Uprawiając filozofię Boga po holokauście, Hans Jonas podejmuje się sprawy niezwykle trudnej. Pytanie, jak wytłumaczyć bierność Boga wobec zagłady narodu wybranego w sytuacji, gdy rozmiary ludobójstwa i jego technologiczna skuteczność nadają problemowi teodycei cechy zupełnie nowej jakości, wydaje się całkowicie skazane na porażkę. A przecież i wcześniej trudności w pogodzeniu istnienia zła oraz dobrego i wszechmocnego Boga uważano za najpoważniejszy zarzut pod adresem tradycyjnego teizmu. Autor stawia pytanie o naturę Boga. Kim jest Bóg, skoro pozwolił na tak straszną zbrodnię, i to zbrodnię popełnioną na narodzie, który jest dziedzicem Bożych obietnic? Czy w zamyśle Boga wybranie ma przeobrazić się w przekleństwo?

W istocie książka Jonasa, a szczególnie najbardziej znany spośród trzech zamieszczonych w niej artykułów, nadający tytuł całemu zbiorowi, jest refleksją nad pojęciem Boga, które byłoby w stanie udźwignąć konsekwencje wywołane Jego milczeniem wobec Zagłady. Tradycyjna żydowska teodycea zawodzi: 1) cierpienie nie oznacza, że Izrael był niewierny Panu, 2) Auschwitz nie wiąże się z ideą dawania świadectwa wobec niewiernych poprzez wytrwałość w utrapieniach.

Wbrew dotychczasowej wizji Boga Jonas formułuje kontrowersyjną tezę: Bóg jest bierny wobec zła, ponieważ nie jest wszechmocny. Stanowisko swoje uzasadnia za pomocą rozumowania, którego punktem wyjścia jest wymyślony przez autora mit ilustrujący relację między Bogiem a stworzeniem. (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Grzegorz Chrzanowski OP - ur. 1965, dominikanin. Wykładowca filozofii w Kolegium Filozoficzno-Teologicznym oo. Dominikanów oraz na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II. Mieszka w Krakowie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Zaczyn, kąkol, ziarnko gorczycy

Miłość kontra cierpienie

Kogo krytykuje kardynał Ratzinger

Jestem miłością

Nowe stworzenie


komentarze



Facebook