Moc różańca
Można śmiało powiedzieć, że członkowie bractw różańcowych byli grupą najbardziej prężną i najbardziej widoczną w Kościele japońskim. Wielu z nich ryzykowało życie i życie dla Chrystusa i Maryi oddało, wyznając publicznie swoją wiarę.

Wielki wpływ na rozwój dzieła misyjnego dominikanów w XVI i XVII wieku miały na pewno odkrycia geograficzne dokonane przez Portugalczyków i Hiszpanów. Duże znaczenie dla tych misji miała też reformacja, która przyczyniła się — zresztą nie tylko wśród dominikanów, ale w szerokich kręgach katolickich — m.in. do wzrostu kultu Matki Bożej oraz dała nowy impuls do ożywienia modlitwy różańcowej i bractw różańcowych.

Widać to w nazewnictwie prowincji, klasztorów, domów zakonnych czy też w ówczesnych imionach zakonnych. Najpotężniejszą prowincją misyjną, która powstała w XVI wieku, była Hiszpańska Prowincja M. B. Różańcowej. Taką nazwę przyjął także dominikański wikariat Filipin, który już na początku XVII wieku przekształcił się w Prowincję Naszej Pani Różańcowej, popularnie zwaną Prowincją M. B. Różańcowej. Na terenie Japonii, gdzie dominikanie z Filipin w 1602 roku rozpoczęli swoją działalność misyjną, widać nawet pewną rywalizację w nazewnictwie dotyczącą św. Dominika i M. B. Różańcowej. Drugi kościół, który dominikanie wybudowali w Kyodomari koło Sendai na południu wyspy Kiusiu, według jednych źródeł był pod wezwaniem św. Dominika, według drugich pod wezwaniem M. B. Różańcowej.

Pierwsza Msza święta odprawiona przez dominikanów na wysepce Kosikijima była skierowana do M. B. Różańcowej i stanowiła podziękowanie za szczęśliwe dotarcie do Japon (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Józef Klimurczyk OP - ur. 1948, dominikanin, promotor różańca, mieszka w Lublinie. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Grzech i łaska nad rzeką Inn

Gdzie diabeł nie może...

INACZEJ NIŻ MYŚLISZ

Szare święta

Nie ten smok


komentarze



Facebook