Archwium > Numer 357 (05/2003) > Felietony > Jasiowi Małkowskiemu epitafium

Jasiowi Małkowskiemu epitafium

Umysły dosłowne mogą się niepokoić moimi ostatnimi felietonami. Piszę o ludziach, którzy odeszli bezpowrotnie. Mnie jednak nie poraża smutek, ale przeciwnie spokojna radość, że w niebie mam swoich orędowników; ludzi, którzy znali mnie doskonale. Wkrótce po profesorze Włodku Fijałkowskim odszedł profesor Jasiu Małkowski. Cóż to był za Profesor. Tego starszego pana, pogodnego i uśmiechniętego, z miniaturą Krzyży Poznańskich w ręku znała niemalże cała Polska.

Miał wyjątkowe wyczucie sacrum, do którego pielgrzymował tysiące kilometrów. Przemierzył ojczyznę wiele razy, nawiedził wiele świątyń i sanktuariów, zdobył miliony odpustów. Uwieczniło go tysiące aparatów fotograficznych. Jego zdjęcie z Margaret Thatcher obiegło prasę. Był w Rzymie u Ojca Świętego i był w Ziemi Świętej. Irytował i fascynował. Był apostołem Radia Maryja. Na naszych studenckich śniadaniach często był podpuszczany przez studentów, którzy zwracali się do niego jak do rzecznika prasowego ojca Rydzyka. Pan Profesor odmawiał komentarzy politycznych i wygłaszał tylko maksymę: „Alleluja i do przodu”. W tym był niezłomny. Uwierzył Chrystusowi całkowicie, a później także „Solidarności”. Nawet wtedy, kiedy „Solidarność” sama w siebie przestała już wierzyć, on trwał na posterunku jak żołnierz. Często wyśmiewany, trwał z tym swoim łagodnym uśmiechem i dowcipem, który nigdy nie był złośliwy. Skąd brał siły i natchnienie? W&nbs (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Jan Góra OP - (1948-2015) legendarny rekolekcjonista, kaznodzieja i publicysta, wieloletni duszpasterz akademicki w Poznaniu. Twórca ośrodków duszpasterskich w Hermanicach, na Jamnej i nad Lednicą; organizator spotkań "Lednica 2000", autor wielu książek. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Polonez kardynała Schönborna

List do generała Zakonu Paulinów

Ojcze Święty, Tobie rosną skrzydła

Ewangeliczna kultura zmiany

Krzyż nad Jamną albo klasztor w połogu


komentarze



Facebook