Archwium > Numer 355 (03/2003) > Listy do fraterni > O tym, jak trudno prowadzić życie ukryte

O tym, jak trudno prowadzić życie ukryte
Powrót do siebie samego to nic innego, jak przyjęcie z wdzięcznością wszystkich darów, które były ze mną już od dzieciństwa, a które wyrzuciłem, uważając je za nieprzydatne w dorosłym życiu.

W nieskończoność trzeba powtarzać, że życie ukryte, do którego zaprasza nas Reguła św. Benedykta, nie jest życiem w izolacji. Żyjemy wśród innych i dla innych, sami ich potrzebujemy. Nie trzeba być chrześcijaninem, żeby tę prostą prawdę zauważyć. Chrześcijaństwo jednak ukazało całkowicie nowy wymiar ludzkiego spotkania. Ludzie ochrzczeni dążą do bycia razem, do wspólnej celebracji eucharystii, gdyż wierzą, że w takim zgromadzeniu obecny jest sam Jezus.

Jego obecność zawraca każdego z nas w stronę drugiego człowieka, tworząc nową jakość spotkania opartą na ofierze i przebaczeniu. Każdy z nas przeżywa coś podobnego — na zgromadzeniu liturgicznym, choć jest otoczony przez dużą liczbę modlących się, nie czuje się obco, nie czuje się intruzem, nie czuje się, jak ktoś na przyjęciu u nieznajomych. Jest u siebie, jednak jego myśli i uczucia skoncentrowane są na liturgicznej akcji — wielbieniu Boga, składaniu Mu dziękczynienia za Mesjasza Jezusa. Jest sam przed Bogiem, a zarazem modli się wśród nieznajomych braci za cały Kościół, który tworzą bardzo konkretni ludzie.

W tym kontekście życie ukryte nie ma nic z ucieczki przed odpowiedzialnością, nie jest ucieczką z życia wspólnoty, wybraniem bezpiecznej i dość trudnej do skontrolowania przestrzeni, w której można z powodzeniem hodować swoje duchowe ambicje lub ukrywać własne lęki i lenistwo.

Życie ukryte jest ofiarą składaną za Kościół, jest darem, kt&oacu (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Michał Zioło OCSO - ur. 1961, drogę zakonną rozpoczynał jako dominikanin, w 1987 roku przyjął święcenia kapłańskie. W 1995 roku przeszedł do trapistów. Jest autorem książek, m.in. "Dziennik Galfryda"; "Bobry Pana Boga"; "Mamo, mamo, ile kroków mi darujesz?"; "Piosenka humbaka". Pod koniec ubiegłego roku nakładem Wydawnictwa W drodze ukazał się wywiad-rzeka z Michałem Zioło pt. "Po co światu mnich?" Mieszka w opactwie Notre-Dame d'Aiguebelle na południu Francji. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Koniec, czyli początek...

Zanim powstanie wspólnota...

Czesław

Bezpieczny powrót do niskości

SPRÓBUJMY POROZMAWIAĆ INACZEJ


komentarze



Facebook