Suszona ryba

Opowiadał mi frater Adalbertus:

„»W poszukiwaniu mądrości wybierz się nawet na kraj świata«, mówi stare powiedzenie. Wybraliśmy się więc kiedyś z bratem Justusem w podróż w kierunku wschodnim i po wielu tygodniach dotarliśmy na skraj naszego kontynentu i stanęliśmy nad brzegiem oceanu. Okoliczna ludność opowiadała nam o wyspiarskim królestwie położonym jeszcze dalej na wschód, wobec czego przy najbliższej okazji przeprawiliśmy się przez morze i dotarliśmy do owego królestwa.

Był to malowniczy kraj, bardzo górzysty, morskie wybrzeże pełne było zatoczek i wysepek, a zbocza gór pokryte były tarasami, na których znajdowały się poletka ryżu. Pszenicy czy żyta nie uprawiano tam wcale. Kraj był bardzo nietolerancyjny, wedle miejscowego prawa wyznawanie wiary chrześcijańskiej było przestępstwem karanym śmiercią. Mimo to istniały tam grupy chrześcijan praktykujących w ukryciu swą wiarę. Nawiązaliśmy kontakt z jedną z nich i pewnego dnia zostaliśmy zaproszeni na odprawiane w ścisłej tajemnicy nabożeństwo.

Nabożeństwo to odbywało się na niewielkiej wysepce porośniętej laskiem małych, krzywych sosenek; za kościół służyła kryta strzechą drewniana chatynka. Wszyscy zebrani siedzieli na podłodze, a jeden z nich celebrował coś, co do żywego przypominało Mszę. Najpierw była liturgia słowa z czytaniami, wśród nich Ewangelia o łuskaniu kłosów w szabat.

Właściwie ciekawe, że (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Włodzimierz Fenrych - ur. 1955, absolwent historii sztuki na UAM w Poznaniu, obieżyświat, publikował w "Czasie Kultury", "Spotkaniach" i "Tygodniku Powszechnym", żonaty, ma trójkę dzieci, mieszka w Wielkiej Brytanii. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Ojciec Oshida odchodzi do Domu

Drogowskaz

Rajski ogród

Śmieci

Słuchajcie cymbałów


komentarze



Facebook