Archwium > Numer 350 (10/2002) > Felietony > Dred Scott wraca!

Dred Scott wraca!

O sprawie sądowej Dreda Scotta amerykańskie dzieci uczą się w szkołach. Polskiemu czytelnikowi historia nie jest prawdopodobnie znana, więc przypomnijmy ją w skrócie: Murzyn Dred Scott był niewolnikiem należącym do Jana Emersona, lekarza armii amerykańskiej. Emersona, jako wojskowego często przenoszono służbowo z miejsca na miejsce, a ten zabierał zawsze swojego niewolnika ze sobą. Dred Scott mieszkał więc kilka lat w stanie Illinois, w którym niewolnictwa nie było, a potem na terytorium Wisconsin (wtedy nie miało ono jeszcze praw stanu), również nieuznającym niewolnictwa.

Nie wiem, jakim człowiekiem był dr Emerson, ale najwyraźniej nie traktował swojego niewolnika źle, skoro ten mieszkał z nim w stanach wolnych, skąd mógł bez problemu uciec i tego nie zrobił.

Gdy Jan Emerson zmarł, Dred Scott stał się własnością spadkobierców doktora z Południa. Ci nie traktowali go dobrze i Murzyn wytoczył przeciwko nim sprawę sądową, domagając się uznania go za człowieka wolnego, z racji tego, że kilka lat mieszkał na terenach nieuznających niewolnictwa. W stanach południowych zdarzały się już wcześniej takie sprawy i sądy dla świętego spokoju były skłonne uznawać skarżących się Murzynów za ludzi wolnych. Jednak w tym przypadku odmówiono uznania Scotta za wolnego. Nastąpiły kolejne apelacje i po trwającym prawie 10 lat procesie sprawa Dreda Scotta trafiła do Sądu Najwyższego. W prowadzeniu sprawy Scottowi pomagali przeciwnicy niewolnictwa z Północ (...)

Dostęp do treści serwisu jest płatny.


Aby wyświetlić pełny tekst musisz być zalogowany
oraz posiadać wykupiony dostęp do tego numeru.


Tomasz Włodek - ur. 1965, pracownik naukowy, przebywa w USA, publikuje w miesięczniku "W drodze" oraz w polskiej prasie wydawanej poza granicami kraju. (wszystkie teksty tego autora)

     


zobacz także

Zwalczacze Głodu

Prawo Laffera

Pigułka szkolna

Szkoła na zapisy

Nie płacić Murzynom


komentarze



Facebook